Aktualności Fotogaleria Historia Patron Kapłani Wspólnoty Biuro parafialne Ogłoszenia Porządek nabożeństw Kontakt Links Strona główna
| Droga Krzyżowa w Koloseum w roku 2005 - więcej Stacja
I Stacja
II Stacja
III Stacja
IV Stacja
V Stacja
VI Stacja
VII Stacja
VIII Stacja
IX Stacja
X Stacja
XI Stacja
XII Stacja
XIII Stacja
XIV
|
NIEDZIELA PALMOWA
NIEDZIELA PALMOWA, czyli Męki Pańskiej
Okruchy Ewangelii:
Niedziela Palmowa czyli Meki Pańskiej
- ROK B (2012) Hosanna. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Dzisiejsza niedziela to preludium Wielkiego Tygodnia. Niejednego z nas może dziwić dlaczego w tym dniu czytamy opis Męki Pańskiej, skoro wydarzenia te wiążemy z Wielkim Piątkiem. Jedna z odpowiedzi, ta bardziej duszpasterska, podpowiada nam: abyśmy już dzisiaj, na progu Wielkiego Tygodnia, uświadomili sobie jak wielkie tajemnice będziemy w ciągu tych kilku najbliższych dni przeżywać, abyśmy nie przegapili i nie uronili niczego, z tego co Chrystus dokonał dla naszego zbawienia. W tym tygodniu, Wielkim Tygodniu, wszystko bowiem jest wielkie i ważne, tak gdy chodzi o Boga, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał (Rz 8,32), jak i gdy chodzi o nas, bo Wielki Tydzień, to jakby skrót naszego życia, w którym jest i „Hosanna” i „Ukrzyżuj”, i uczta i zdrada, i Piotr i Judasz… W Wielkim Tygodniu nie ma postaci przypadkowych, każda ma nam coś do powiedzenia, każda czegoś nas uczy. Nie ma rzeczy przypadkowych: zasłona rozdarta na pół, szata, o którą rzucono losy, itp., w każdym z tych przedmiotów jest tyle symboliki. W Wielkim Tygodniu nawet zwierzęta i ptaki w Ewangeliach są ważne: piejący kogut, stanie się bohaterem jednego z hymnów św. Ambrożego, ponieważ jest doskonałym obrazem Mistycznego Koguta – Chrystusa (Gallus Mysticus), który budzi ospałą ludzkość, budzi ludzkie sumienia, podobnie jak obudził sumienie św. Piotra (por. Mt 26, 74-75). W dzisiejszą Niedzielę, w której Kościół obchodzi pamiątkę uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, usłyszymy z kolei o ... ośle: Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie. Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki zielone ścięte na polach. A ci, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali: «Hosanna. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Jeśli budzący sumienia kogut jest doskonałym obrazem Chrystusa, to wspomniany w Ewangelii osioł, może być dobrym obrazem człowieka. Wszak jako zwierzę, osioł ma nam ludziom wiele „do powiedzenia”: osioł potrafi być bardzo pracowity, i bardzo uparty. Potrafi być pożyteczny, jest bowiem silny, mało wymagający i odporny na upały, ale potrafi też być, mówiąc potocznie, głupi, i to tak głupi, że powiedzenie „ośle dardanelski”, stało się synonimem najwyższej głupoty. Wszystkie te cechy, tak ze sobą sprzeczne, sprawiają, że łatwo nam się w ośle „odnaleźć”, wszak w każdym z nas pracowitość walczy z lenistwem, a mądrość z głupotą. Najważniejsze jednak, że tak jak ten jerozolimski osiołek wszyscy jesteśmy Jezusowi potrzebni: potrzebuje naszych rąk i nóg, naszych oczu i uszu, naszego serca i zapału. Wiedząc o tym dziękujmy Bogu, że chce się nami posługiwać, ponieważ największa chwała spotyka człowieka, gdy może służyć Bogu. Kto szuka swojej chwały naraża się na rozczarowanie i śmieszność. Rozczarowanie, bo te same tłumy, które dzisiaj wołają „Hosanna”, jutro w ogóle cię nie zauważą, albo zawołają „Ukrzyżuj”. A śmieszność? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał (1 Kor 4,7). Zapytano kiedyś kardynała Sina z Manili, jak czuje w roli bohatera narodowego po zwycięstwie rewolucji różańcowej na Filipinach? – Jak ten osiołek, na którym Chrystus wjeżdżał do Jerozolimy, on też mógł myśleć, że to „Hosanna” jest dla niego – odpowiedział z uśmiechem kardynał. Dlatego my starajmy się być „mądrymi” osłami, szukającymi nie własnej chwały, ulotnej jak szum palmowych liści, ale chwały Boga; dumni, że to Jemu możemy służyć. * * * Panie Boże, wspominając uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, prosimy Cię, udziel nam Twojej łaski, aby całe nasze życie było hymnem uwielbienia na Twoją cześć. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen. ks. Arkadiusz Nocoń Niedziela Palmowa 17 kwietnia 2011 (...) W tę Niedzielę Palmową, kiedy Nasz Pan rozpoczyna tydzień decydujący dla naszego zbawienia, porzućmy powierzchowne rozważania i przejdźmy do tego, co istotne, do tego co naprawdę ważne. Spójrzcie: to, o co mamy zabiegać, to pójście do nieba. W przeciwnym razie, nic nie warto. Żeby pójść do nieba, niezbędna jest wierność nauce Chrystusa. Żeby być wiernym, trzeba nieustannie trwać w naszej walce z przeszkodami, które sprzeciwiają się naszej wiecznej szczęśliwości. (...) Chrześcijanin może mieć pewność, że jeśli pragnie walczyć, Bóg podtrzyma jego prawicę, jak czytamy w czasie Mszy z tego święta. Jezus, który wjeżdża do Jerozolimy siedząc na nędznym osiołku, Król pokoju, jest tym, który powiedział: królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je (Mt 11, 12.). Ta gwałtowność nie jest jednak gwałtownością wobec innych; jest to męstwo w zwalczaniu własnych słabości i nędz, dzielność, by nie ukrywać osobistych niewierności, odwaga, by wyznawać wiarę również wtedy, gdy środowisko jest nieprzychylne. (To Chrystus Przechodzi, 73-83) Wielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm. Liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: "Hosanna Synowi Dawidowemu". O uroczystym wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy piszą wszyscy czterej Ewangeliści. Samo to świadczy, jak wielką rangę przywiązują do tego wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa. Triumfalny wjazd Chrystusa
do Jerozolimy
Palmy Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania - nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Niegdyś w Wielką Środę kapłani w kościołach odprawiali "Jutrznię". Dzisiaj ten zwyczaj można jeszcze spotkać już tylko w niektórych kościołach. Na pamiątkę ucieczki Apostołów w czasie aresztowania Chrystusa gasi się po każdym Psalmie jedną świecę, aż zostaje jedna. Tę bierze się z lichtarza i zanosi za ołtarz. Znika światło, symbol Chrystusa, zamordowanego przez ludzi. Po pewnym czasie kleryk ze świecą powraca zza ołtarza na znak Zmartwychwstania. Wtedy kapłani uderzeniami w pulpity brewiarzem dają znać o trzęsieniu ziemi, jakie zaistniało przy tajemnicy wyjścia z grobu Chrystusa.
ROK 2012 PIERWSZE CZYTANIE Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Oto słowo Boże. PSALM RESPONSORYJNY Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Sfora psów mnie opadła, * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Dzielą między siebie moje szaty * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Będę głosił swym braciom Twoje imię * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? DRUGIE CZYTANIE Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył Flp 2, 6-11 Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Filipian. Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym, co zewnętrzne, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca. Oto słowo Boże. EWANGELIA DŁUŻSZA Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według św. Marka. Spisek przeciw Jezusowi E. Dwa dni przed Paschą i Świętem Przaśników arcykapłani
i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Jezusa podstępnie ująć i
zabić. Lecz mówili: Namaszczenie w Betanii E. A gdy Jezus był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego,
i siedział za stołem, przyszła kobieta z alabastrowym flakonikiem
prawdziwego olejku nardowego, bardzo drogiego. Stłukła flakonik i
wylała Mu olejek na głowę. A niektórzy oburzali się mówiąc między
sobą: Zdrada Judasza E. Wtedy Judasz Iskariota, jeden z Dwunastu, poszedł do arcykapłanów, aby im Go wydać. Gdy to usłyszeli, ucieszyli się i przyrzekli dać mu pieniądze. Odtąd szukał dogodnej sposobności, jak by Go wydać. Przygotowanie Paschy E. W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowano
Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: Zapowiedź zdrady E. Z nastaniem wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma.
A gdy zajęli miejsca i jedli, Jezus rzekł: Ustanowienie Eucharystii E. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo,
połamał go i dał im mówiąc: Przepowiednia zaparcia się Piotra E. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.
Wtedy Jezus im rzekł: Modlitwa i trwoga konania E. A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani,
rzekł Jezus do swoich uczniów: Pojmanie Jezusa E. I zaraz, gdy On jeszcze mówił, zjawił się Judasz,
jeden z Dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami wysłana przez
arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. A zdrajca dał im taki
znak: Jezus przed Wysoką Radą E. A Jezusa zaprowadzili do najwyższego kapłana,
u którego zebrali się wszyscy arcykapłani, starsi i uczeni w Piśmie.
Piotr zaś szedł za Nim z daleka aż na dziedziniec pałacu najwyższego
kapłana. Tam siedział między służbą i grzał się przy ogniu. Tymczasem
arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali świadectwa przeciw Jezusowi,
aby Go zgładzić, lecz nie znaleźli. Wielu wprawdzie zeznawało fałszywie
przeciwko Niemu, ale świadectwa te nie były zgodne. A niektórzy wystąpili
i zeznali fałszywie przeciw Niemu: Zaparcie się Piotra E. Kiedy Piotr był na dole na dziedzińcu, przyszła
jedna ze służących najwyższego kapłana. Zobaczywszy Piotra grzejącego
się, przypatrzyła mu się i rzekła: Jezus przed Piłatem E. Zaraz wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi
i uczonymi w Piśmie i cała Wysoka Rada powzięli uchwałę. Kazali Jezusa
związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: Jezus odrzucony przez swój naród E. Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego
więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony
z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. Tłum przyszedł
i zaczął domagać się tego, co zawsze im czynił. Piłat im odpowiedział: Król wyśmiany E. Żołnierze zaprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec,
czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. Ubrali Go w purpurę i uplótłszy
wieniec z ciernia, włożyli Mu go na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: Droga krzyżowa E. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracał z pola i właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy Miejsce Czaszki. Ukrzyżowanie E. Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: Król żydowski. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony. Wyszydzenie na krzyżu E. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali
Go, potrząsali głowami mówiąc: Śmierć Jezusa E. A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą
ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał
donośnym głosem: Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie Po śmierci Jezusa E. A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry
na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób
oddał ducha, rzekł: Pogrzeb Jezusa E. Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem, przyszedł Józef z Arymatei, poważny członek Rady, który również wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać setnika i pytał go, czy już dawno umarł. Upewniony przez setnika, podarował ciało Józefowi. Ten kupił płótno, zdjął Jezusa z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień. A Maria Magdalena i Maria, matka Józefa, przyglądały się, gdzie Go złożono. Oto słowo Pańskie. ROK 2011 PIERWSZE CZYTANIE Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Sfora psów mnie opadła, * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Dzielą między siebie moje szaty * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Będę głosił swym braciom Twoje imię * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? DRUGIE CZYTANIE Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Filipian. Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym, co zewnętrzne, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca. Oto słowo Boże. AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ Chwała Tobie, Królu wieków. Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, Chwała Tobie, Królu wieków. EWANGELIA DŁUŻSZA Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według św. Mateusza Zdrada Judasza E. Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał
się do arcykapłanów i powiedział: Przygotowanie Paschy E. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa
uczniowie i zapytali Go: Wyjawienie zdrajcy E. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem
z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: Ustanowienie Eucharystii E. A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy
błogosławieństwo, połamał go i dał uczniom mówiąc: Przepowiednia zaparcia się Piotra E. Wówczas Jezus rzekł do nich: Modlitwa i trwoga konania E. Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego
Getsemani, i rzekł do uczniów: Pojmanie Jezusa E. Gdy On jeszcze mówił, oto przyszedł Judasz, jeden
z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami od arcykapłanów
i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak: Jezus przed Wysoką Radą E. Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili
Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w
Piśmie i starsi. A Piotr szedł za Nim z daleka, aż do pałacu najwyższego
kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć,
jaki będzie wynik. Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali
fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. Lecz nie
znaleźli, jakkolwiek występowało wielu fałszywych świadków. W końcu
stanęli dwaj i zeznali: Piotr zapiera się Jezusa E. Piotr zaś siedział zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła
do niego jedna służąca i rzekła: Wydanie Jezusa Piłatowi E. A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Poncjusza Piłata. Koniec zdrajcy E. Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano,
opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym
i rzekł: Jezus przed Piłatem E. Jezusa zaś stawiono przed namiestnikiem. Namiestnik
zadał Mu pytanie: Jezus odrzucony przez swój naród E. A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał
jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia,
imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat: Król wyśmiany E. Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą
do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go
z Jego szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec
z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę.
Potem przyklękli przed Nim i szydzili z Niego mówiąc: Droga krzyżowa E. Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jezusa. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, król żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. Wyszydzenie na krzyżu E. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go
i potrząsali głowami, mówiąc: Śmierć Jezusa E. Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż
do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym
głosem: Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie Po śmierci Jezusa E. A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z
góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły
i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów
po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta Świętego i ukazali się
wielu. Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż przy Jezusie,
widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i
mówili: Złożenie w grobie E. Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei,
imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. On udał się do Piłata
i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał
ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie,
który kazał wykuć w skale. Przed wejście do grobu zatoczył duży
kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam,
siedząc naprzeciw grobu. Nazajutrz, to znaczy po dniu Przygotowania,
zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili: Oto słowo Pańskie.
ROK 2010 Zamyślenia na Wielki Tydzień – Niedziela Palmowa Niedziela Palmowa rozpoczyna
w roku liturgicznym najważniejszy i najbardziej uroczysty czas - Wielki
Tydzień. Nazwa "Niedziela Palmowa"
pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm. Liturgia Niedzieli Palmowej jest rozpięta między dwoma momentami: radosną procesją z palmami oraz czytaniem - jako Ewangelii - Męki Pańskiej według jednego z 3 Ewangelistów: Mateusza, Marka lub Łukasza (Mękę Pańską wg św. Jana czyta się podczas liturgii Wielkiego Piątku). W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane. Bardziej uroczyste niż zwykle rozpoczęcie Eucharystii ma swoją wielowiekową historię. W Jerozolimie już w IV w. patriarcha dosiadał oślicy i otoczony radującymi się tłumami wjeżdżał na niej z Góry Oliwnej do miasta. W XI w. pojawił się zwyczaj święcenia palm. Wierni przechowują je przez cały rok, aby w następnym roku mogły zostać spalone na popiół, którym są posypywane nasze głowy w Środę Popielcową. Procesja z palmami jest z jednej strony upamiętnieniem wydarzenia sprzed wieków, z drugiej zaś - naszym kroczeniem wraz z Chrystusem ku ofierze, którą dzisiaj jest Msza święta. Ogłaszając Chrystusa Królem zgadzamy się w ten sposób na to, że nasza droga do Ojca prowadzi zawsze przez krzyż. Zamyślenia na Wielki Tydzień – 1. Niedziela Palmowa Przed rozpoczęciem swej działalności publicznej Jezus Chrystus udaje się na pustynię. Czterdzieści dni postu i modlitwy. I tam spotyka szatana. Ewangelia mówi o tym, jakby to było od dawna zaplanowane – oczekiwane odwiedziny. Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, by był kuszony przez diabła. Notujemy, że szatan zbliża się z pokusą subtelniejszą niż ta w raju, niż ta w niebie, zanim świat powstał. Może ten opis chce powiedzieć, że pokusa zawsze istniała, że stale idzie przez historię, że jest wpleciona w naszą egzystencję. Obraz kusiciela krążącego wokół Jezusa samotnego, poszczącego i, wydawałoby się, bezbronnego jest emblematem każdej samotności ze względu na Pana Boga. Wiemy, jak skończyło się to spotkanie. Totalne odrzucenie pokusy szatańskiej. Pismo św. mówi, że gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Chrystusa do czasu (Łk 4,13). Wrócił z mocą trzy lata później. Był architektem aresztowania, procesu i zabójstwa Pana Jezusa (por. J 13, 2.27). O szatanie nie mówi się dziś dużo. Prawie wcale. Jest tematem wymykającym się refleksji, czasami żenującym, dla niektórych wręcz bajecznym. Wielu wierzących ma trudności w umiejscowieniu jego obecności w historii i w ich życiu. Inni jeszcze skłaniają się do przekonania, że to tylko symbol zła. Ale gdy otworzymy Pismo św., zobaczymy, że jest ono od początku do końca, od pierwszej do ostatniej księgi, przesiąknięte jego obecnością jako antagonisty Pana Boga, wciągającego w dramat walki z Panem Bogiem także człowieka. Tam, gdzie jest Pan Bóg, jest Jego przeciwieństwo. Tam, gdzie istnieje dobro, nie może nie być i zła. Noc i dzień różnią się od siebie, ale nie można ich oddzielić. Istnienie zła jest dowodem na istnienie dobra; szatan – na istnienie Pana Boga. Święty Augustyn postawił problem kapitalnie: Jeżeli Bóg istnieje, skąd bierze się zło? A jeżeli Boga nie ma skąd pochodzi dobro? Spotkanie Jezusa i szatana.
Spotkanie dwóch największych inteligencji na ziemi. Rozmowa dwóch naprawdę
wielkich. W obliczu tego spotkania wszystkie inne spotkania na szczycie
nie mają znaczenia. W gruncie rzeczy nie decydują o niczym. Zapomina
się o nich szybko, przechodzą w zapomnienie. Naiwny jest człowiek, gdy myśli, że jest twórcą historii, gdy jest przekonany, że tworzą ją elity lub – na odwrót – masy. Człowiek jest najwyżej wykonawcą; reżyseria należy do Tamtych Dwóch, albo do jednego, albo do drugiego. Dlatego św. Paweł może powiedzieć, że nasza walka nie jest przeciw krwi i ciału, lecz przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach ciemności (por. Ef 6,12), przeciw temu, który odważył się zmierzyć na pustyni z Panem, z Kyriosem świata. Ich rozmowa nie jest właściwie rozmową; jest wyrafinowaną walką, w której słowa błyszczą jak szpady i gdzie na szczęście zwycięstwo jest po stronie Poszczącego. Ale w Wielkim Tygodniu szatan wraca. Tajemnicą jest, dlaczego Pan Bóg zostawia mu wolną rękę. Znowu chce dotknąć Chrystusa, Boga wcielonego. I szatan wie, co to znaczy łaknąć, jeść, bać się, co to znaczy ciało. Zna to już od raju ziemskiego. Nie jest tylko pewny, czy Chrystus to Bóg. Podejrzewa. Pewne znaki mogłyby o tym mówić. Nikt jak on nie jest tak spragniony pewności, od kiedy niebo zamknęło mu się nad głową, gdy spadł z niego jak meteor. Od tamtej chwili podejrzewa, że wszędzie może być obecność Boska. Podejrzewa Boga we wszystkim i we wszystkich. Podejrzenie hipostatyczne, obsesyjne. Każdy modlący się i poszczący stanie się przedmiotem jego agresji. Bez obecności szatana nie zrozumiałoby się tej odrobiny rozumienia Pana Boga, jaką mamy, Jego natury przepojonej miłością, Jego wielkości i Jego szacunku dla człowieka, Jego nieskończonego miłosierdzia. Bez szatana niezrozumiała byłaby konieczność i niepowtarzalność dzieła Jezusa Chrystusa, Jego przyjścia, wielkość Jego męki i wspaniały, szokujący dar zmartwychwstania. Niezrozumiałe byłoby życie jako ryzyko, walka, zdobywanie. Nie istnieje miłość bez próby, wyboru, wierności wyborom aż do całkowitego daru z siebie. Leszek Rynkiewicz SJ Niedziela, 28 marca 2010 PIERWSZE CZYTANIE Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.Oto słowo Boże. PSALM RESPONSORYJNY Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Sfora psów mnie opadła, * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Dzielą między siebie moje szaty * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Będę głosił swym braciom Twoje imię * Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?
Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Filipian. Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym, co zewnętrzne, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.Oto słowo Boże. AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ Chwała Tobie, Królu wieków. Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, Chwała Tobie, Królu wieków. Opis Męki Pańskiej czyta się bez świec, nie używa się
także kadzidła. Czytający, którym jest diakon lub kapłan, nie pozdrawia
ludu i nie czyni znaku krzyża na księdze. Mękę Pańską mogą także czytać
lektorzy, jednak słowa Chrystusa wykonuje, jeśli to możliwe, kapłan.
Tylko diakoni przed śpiewem Męki Pańskiej proszą kapłana o błogosławieństwo,
jak zwykle przed Ewangelią. E. słowa Ewangelisty TEKST DŁUŻSZY (Łk 22, 14 - 23, 56): Wszystkie role TEKST KRÓTSZY (Łk 23, 1-49): Wszystkie role
Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według św. Łukasza. Ostatnia Pascha E. Gdy nadeszła pora, Jezus zajął miejsce u stołu, a z
Nim Apostołowie. Wtedy rzekł do nich: Ustanowienie Eucharystii E. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał
go i podał mówiąc: Zapowiedź zdrady + Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest ze Mną na stole. Wprawdzie
Syn Człowieczy odchodzi według tego, jak jest postanowione, lecz biada
temu człowiekowi, przez którego będzie wydany. Spór o pierwszeństwo E. Powstał również spór między nimi o to, który z nich
zdaje się być największy. Lecz On rzekł do nich: Obietnica dana Piotrowi + Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was
przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja
wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci. Chwila walki E. I rzekł do nich: Modlitwa i trwoga konania E. Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę
Oliwną; towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł
do nich: Pojmanie Jezusa E. Gdy On jeszcze mówił, oto zjawił się tłum. A jeden
z Dwunastu, imieniem Judasz, szedł na ich czele i zbliżył się do Jezusa,
aby Go pocałować. Jezus rzekł do niego: Zaparcie się Piotra E. Schwycili Go więc, uprowadzili i zawiedli do domu najwyższego
kapłana. A Piotr szedł z daleka. Gdy rozniecili ogień na środku dziedzińca
i zasiedli wkoło, Piotr usiadł także między nimi. A jakaś służąca, zobaczywszy
go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się uważnie i rzekła: Jezus wyszydzony E. Tymczasem ludzie, którzy pilnowali Jezusa, naigrawali
się z Niego i bili Go. Zasłaniali Mu oczy i pytali: Wobec Wysokiej Rady E. Skoro dzień nastał, zebrała się starszyzna ludu, arcykapłani
i uczeni w Piśmie i kazali przyprowadzić Go przed swoją Radę. Rzekli: Jezus przed Piłatem E. Teraz całe ich zgromadzenie powstało i poprowadzili
Go przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: Jezus przed Herodem E. Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jaki znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał ubrać Go w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem żyli z sobą w nieprzyjaźni. Jezus ponownie przed Piłatem E. Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Wysokiej
Rady oraz lud i rzekł do nich: Jezus odrzucony przez swój naród E. A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali
więc wszyscy razem: Droga krzyżowa E. Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona
z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł
za Jezusem. A szło za nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły
i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Ukrzyżowanie E. Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali
tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie.
Lecz Jezus mówił: Wyszydzenie na krzyżu E. A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady
drwiąco mówili: Dobry łotr E. Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał
Mu: Śmierć Jezusa E. Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą
ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku
rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie Po śmierci Jezusa E. Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu
i mówił: Pogrzeb Jezusa E. Był tam człowiek prawy i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Był z miasta żydowskiego Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał. Były przy tym kobiety, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek szabatu. Oto słowo Pańskie.
OFFERTORIUM W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem. Impropérium exspectávit cor meum, et misériam: et sustínui qui simul contristarétur, et non fuit: consolántem me quasívi, et non invéni: et dedérunt in escam meam fel, et in siti mea potavérunt me acéto. MODLITWA NAD DARAMI Panie, nasz Boże, przez mękę swojego Syna pojednaj nas ze sobą, † nie zasługujemy na to z powodu złego życia, * lecz ufamy, że Najświętsza Ofiara wyjedna nam przebaczenie u Twojego miłosierdzia. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, * słuszne i zbawienne,
* abyśmy zawsze składali dziękczynienie * Tobie, miłosierny Ojcze, wszechmogący
Boże, * Królu wiecznej chwały, * przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. ANTYFONA NA KOMUNIĘ Mt 26, 42 Ojcze, jeśli nie może Mnie ominąć ten kielich * i muszę go wypić, * niech się stanie Twoja wola. MODLITWA PO KOMUNII Boże, Ty nas posiliłeś Najświętszym Sakramentem, a przez śmierć Twojego Syna obudziłeś w nas nadzieję życia wiecznego, w które wierzymy, † pokornie Cię błagamy: * spraw, abyśmy przez Jego zmartwychwstanie osiągnęli cel naszych dążeń. Przez Chrystusa, Pana naszego.
K. Pan z wami. K. Bóg, miłosierny Ojciec, który w męce swojego Syna dał
wam przykład miłości, † niech sprawi, abyście przez służbę Bogu i ludziom
* otrzymali niewysłowiony dar Jego błogosławieństwa.
Komentarz Ks. Bp.Z. Kiernikowskiego Czyż można umilknąć? (Niedziela Palmowa C - 2010) Przeżywamy Niedzielę Palmową. Wspominamy to wydarzenie, kiedy Jezus na kilka dni przed Mękę, świadom tego, co Go czeka, wszedł do Jerozolimy. Odbyło się to w uroczystej, świątecznej procesji. Jezusa witano jako Króla. Był to spontaniczny odzew ludu i uczniów Jezusa na wszystko, co o Nim wiedziano i słyszano. Był to odruch wdzięczności i uznania wobec tego wszystkiego, co uczynił. Zapewne nie wszyscy rozumieli sens tego, co czynili; a jeszcze mniej zdawali sobie sprawę z tego, do czego to prowadzi. Był to bowiem inny król, niż ludzkie oczekiwania. Zmienią się także głosy i okrzyki. Jednak wówczas, podczas uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy wołano z radością i przekonaniem: Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach (Łk 19,38). To właśnie te słowa wskazują na istotę królowania Jezusa. On przychodzi w imię Pańskie, w imię Boga. On przychodzi z mocą Boga. Nie jest królem dla siebie, by panować nad innymi dla jakiegokolwiek własnego celu, lecz jest królem dla człowieka, by go wyprowadzać z zagubienia, z ciemności własnego egoizmu, z niewoli siebie. To ten król przynosi pokój z niebios i wprowadza człowieka w chwałę, do jakiej od początku został stworzony i przeznaczony. 1. Jezus jechał na osiołku a lud słał swe płaszcze na drodze Ten gest wjazdu Jezusa do Jerozolimy na oślęciu, na którym jeszcez niekt nie siedział, spełnia zapowiedziane proroctwo: Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy (Za 9,9). Zwróćmy uwagę na przymioty, jakie temu Królowi są przypisane: sprawiedliwy, zwycięski, pokorny. Możemy tak to zebrać: człowiek, który zagubił się w sobie samym przez grzech i postawił siebie samego w centrum swego myślenia i działania, potrzebuje wyzwolenia, potrzebuje zwycięstwa nad sobą. Po grzechu człowiek okazał się ani sprawiedliwy, ani pokorny, ani zwycięski. Jego klęska czy przegrana polegała i polega na tym, że to on jest panem swego życia i on ma poznania dobra i zła. Dlatego właśnie oto przychodzi król sprawiedliwy i pokorny - JEZUS. On dokona zwycięstwa właśnie przez to, że przyjmie inne postawy, niż te, jakie zazwyczaj przyjmuje człowiek, wobec tego, co stanie przed Nim jako przeciwne, i to aż do krzyża. Wielu z tych co dziś wołają Hosanna, będzie wołać: na krzyż z Nim. To jednak nie odciągnie Jezusa od prawdy i drogi, jaką podją dla zabwienia człowieka. Właśnie ta Jego droga, droga do krzyża, będzie drogą zbawienia dla człowieka. Jest to dla nas wszystkich objawienie i zaproszenie, by wejść na tę drogę. 2. Sprawiedliwy Sprawiedliwość Jezusa polega na tym, że nie szuka niczego dla siebie, lecz jest całkowicie oddany Bogu Ojcu i czyni Jego Wolę. On jest obrazem Boga niewidzialnego (Kol 1,15) i tym samym chce ten przymiot przywrócić człowiekowi, aby każdy z nas na nowo mógł być obrazem Boga. To jest sprawiedliwość całej prawdy o stworzeniu. W tym się zasadza też sprawiedliwe działanie, w którym człowiek nie szuka siebie samego i swoich korzyści, lecz potrafi żyć w jedności z Bogiem i z drugim człowiekiem. Sprawiedliwość ta wynika z usprawiedliwienia człowieka w Bogu. W przypadku Jezusa tym usprawiedliwieniem, czyli uzasadnieniem życia, było i jest Jego synostwo. Dla nas, właśnie dzięki Jezusowie, który przyszedł z powodu naszego zagubienia, aby nam wskazać drogę do Ojca, otwiera się droga usprawiedliwienia w prawdzie. Jezus jest tym, który wskazuje jak możemy uzyskać to usprawiedliwienie i żyć w tej sprawiedliwości. Wskazuje każdemu z nas drogę do Jerozolimy, gdzie objawi się prawda o człowieku i o Bogu. Będzie to doświadczenie krzyża, ale ono doprowadzi do nowego życia w zmartwychwstaniu. Bóg bowiem stworzył nas do życia, a śmierć weszła przez zawiść diabła. Tylko znalezienie się na drodze, na której możemy wyrzekać się naszych zabezpieczeń, a znajdować oparcie w Bogu, może nas doprowadzić do udziału w królowaniu Tego, który przychodzi w imię Pańskie. To dzięki Niemu nauczymy się też przychodzić w imię Pańskie – wyzbywając się naszych pretensji, naszych roszczeń – tzn. tego wszystkiego, przez co chcielibyśmy królować po swojemu. Jest to propozycja drogi życia. 3. Pokorny – w prawdzie W tym świąteczny i wychwalającym Jezusa orszaku Jezus jest pokorny. Tak jak przyjmuje teraz owacje: Hosanna i Błogosławiony, tak przyjmie za kilka dni skierowane przeciw Niemu okrzyki: na krzyż z Nim. Pokora bowiem to umiejętność odnalezienie się w każdej sytuacji jako wolny o siebie i prawdziwy w stosunku do innych. Zarówno wtedy, gdy są nastawieni przyjaźnie czy wręcz pochlebczo, jak i wtedy kiedy są nastawieni wrogo. Pokora rodzi się z prawdy odniesienia człowieka do Boga i prowadzi do odniesienia w prawdzie do drugiego człowieka. Jezus przedstawił nam wszystkim siebie w prawdzie i pokorze zarówno w czasie uroczystego wjazdu do Jerozolimy jak i w czasie Jego drogi z krzyżem, która prowadziła go poza mury miasta na ukrzyżowanie. To objawienie prawdy Człowieka Jezusa jest dla każdego z nas szansą, by wchodzić w prawdę naszego życia. Ta Prawda woła do każdego z nas. Tej prawdzie nie można zamknąć ust. Tą prawdą nie można manipulować. Ta prawda będzie się objawiać mimo tego, że niektórzy będą chcieli ją wyeliminować, jak faryzeusze chcieli, aby Jezus nakazał, by umilkło to wołania na Jego cześć. Ta prawda będzie się objawiać, gdy będą podsycali i namawiali, aby tłum wołał przeciwko niej, jak to było z podburzonym ludem, który wołał przeciwko Jezusowi: na krzyż z Nim. Wchodzimy w czas Wielkiego Tygodnia. Niechaj te dni, przeżywanie liturgii i nasza osobista refleksja nad wydarzeniami pasyjnymi pozwolą nam bardzie odkrywać prawdę o sobie i być w prawdzie wobec wszystkiego, co w naszym życiu się dzieje i wobec wszystkich, z którymi się spotkamy i żyjemy w naszych wspólnotach rodzinnych, w sąsiedztwie, w pracy, w parafii. Niechaj nic nie przytłumi w nas tej prawdy. Niechaj ta prawda woła w nas: Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie. A kiedy się zdarzy, że będzie też coś, o będzie przypominało krzyk wznoszony przeciw Jezusowi: na krzyż z Nim, nie jest On mi potrzebny itp., niech dojdzie do mnie prawda nawrócenia właśnie dzięki spojrzeniu na postawę Jezusa. Niechaj we mnie nie nastąpi jakieś stłumienie tej prawdy o tym, że czasem coś negatywnego rodzi się w moim sercu. Gdy to zobczę, niechaj zwycięży prawda nawrócenia. Jest to stale dawana mi szansa. Będą patrzeć na tego którego przebili – tak długo, aż zobaczą, że On im przebacza. Ta prawda nie może umilknąć! Jest to czas nawrócenia! Bp ZbK
WIELKI TYDZIEŃ Msza Niedzieli Palmowej zawiera trzy czytania, które należy
przeczytać, jeżeli nie przemawiają przeciw temu względy duszpasterskie.
Wśród czytań najważniejszy jest opis Męki Pańskiej. Jeżeli okoliczności
przemawiają za skróceniem liturgii słowa w Mszach z ludem, kapłan biorąc
pod uwagę charakter zgromadzenia wiernych, może zarządzić: a) albo odczytanie
tylko jednej z dwóch lekcji poprzedzających Ewangelię Męki Pańskiej,
b) albo tylko Męki Pańskiej; jeżeli konieczność tego wymaga, można odczytać
Mękę Pańską w formie skróconej. W Mszach bez ludu obowiązują trzy czytania.
W tym dniu Chrystus wjechał do Jerozolimy, aby dokonać paschalnego misterium.
Kościół wspomina ten wjazd we wszystkich Mszach świętych: przed Mszą
główną odbywa się procesja lub uroczyste wejście, przed innymi Mszami
wejście zwykłe. Procesji nie można powtarzać. Wejście uroczyste można
powtórzyć przed mszami, które się sprawuje z licznym udziałem wiernych. Kapłan i ministranci, ubrani w szaty koloru czerwonego, udają się na miejsce, gdzie zgromadził się lud i skąd ma wyruszyć procesja. Wierni trzymają w rękach gałązki. Kapłan zamiast ornatu może włożyć kapę, którą zdejmuje po procesji. W tym czasie śpiewa się antyfonę: Mt 21, 9 Hosanna Synowi Dawidowemu! Błogosławiony,
który idzie w imię Pańskie. O, Królu izraelski! Hosanna na wysokości. Można śpiewać inną odpowiednią pieśń. Kapłan pozdrawia wiernych i zwraca się do nich tymi lub podobnymi słowami: Drodzy bracia i siostry, przez czterdzieści dni przygotowaliśmy nasze serca przez modlitwę, pokutę i uczynki chrześcijańskiej miłości. W dniu dzisiejszym gromadzimy się, aby z całym Kościołem rozpocząć obchód misterium paschalnego. Dzisiaj Chrystus wjechał do Jerozolimy, aby tam umrzeć i zmartwychwstać. Wspominając to zbawcze wydarzenie, z głęboką wiarą i pobożnością pójdźmy za Panem, abyśmy uczestnicząc w tajemnicy Jego krzyża, dostąpili udziału w zmartwychwstaniu i życiu. Następnie kapłan odmawia modlitwę: Módlmy się. Wszechmogący, wieczny Boże, uświęć te gałązki swoim błogosławieństwem + i spraw, abyśmy idąc z radością za Chrystusem Królem * mogli przez Niego dojść do wiecznego Jeruzalem. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen. Albo: Módlmy się. Wszechmogący Boże, z palmami w rękach czcimy dzisiaj zwycięstwo Chrystusa, + pomnóż naszą wiarę i wysłuchaj nasze prośby, * abyśmy zjednoczeni z Chrystusem przynosili Tobie owoce dobrych uczynków. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen. Kapłan kropi gałązki wodą święconą nic nie mówiąc.
Teraz następuje odczytanie Ewangelii o wjeździe Chrystusa Pana do Jerozolimy.
Czyta ją diakon w zwykły sposób. Gdy nie ma diakona, czyni to kapłan.
Wjazd Chrystusa do Jerozolimy opisują wszyscy Ewangeliści. Czytanie
Ewangelii uobecnia nam tamto wydarzenie. Przed nami jawi się Pan i Król,
który tym razem nie przychodzi w chwale i majestacie, ale Król łagodny,
siedzący na osiołku. Tłumami, które Go witały jesteśmy my, Jego lud,
który z wiarą rozpoznaje Jego boską i królewską godność. Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, Jezus posłał dwóch spośród swoich uczniów i rzekł im: «Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z ludzi nie siedział. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj. A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: "Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem"». Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na ulicy. Odwiązali je, a niektórzy ze stojących tam pytali ich: «Co to ma znaczyć, że odwiązujecie oślę?» Oni zaś odpowiedzieli im tak, jak Jezus polecił. I pozwolili im. Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie. Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki zielone ścięte na polach. A ci, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali: «Hosanna. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach». [Oto słowo Pańskie] Albo: Wielki tłum, który przybył na święto, usłyszawszy,
że Jezus przybywa do Jerozolimy, wziął gałązki palmowe i wybiegł Mu
naprzeciw. Wołali: «Hosanna. Błogosławiony, który przychodzi w imię
Pańskie» oraz: «Król izraelski!» A gdy Jezus znalazł osiołka, dosiadł
go, jak jest napisane: «Nie bój się, Córo Syjońska, oto Król twój przychodzi,
siedząc na oślęciu». Jego uczniowie początkowo tego nie rozumieli. Ale
gdy Jezus został uwielbiony, wówczas przypomnieli sobie, że to o Nim
było napisane i że tak Mu uczynili. [Oto słowo Pańskie] Przed procesją kapłan lub diakon może się zwrócić do wiernych z następującym lub podobnym wezwaniem: Drodzy bracia i siostry, naśladując rzesze, które uroczyście witały Pana Jezusa, idźmy w pokoju. Procesja wyrusza do kościoła, w którym zostanie odprawiona Msza święta. Na czele idzie ministrant z ozdobnym krzyżem, pomiędzy dwoma ministrantami, którzy niosą zapalone świece. Jeżeli używa się kadzidła, przed krzyżem idzie ministrant z dymiącą kadzielnicą. Dalej idzie kapłan i usługujący, a za nimi wierni z gałązkami w rękach. W czasie procesji śpiewa się pieśni dostosowane do okoliczności. ANTYFONA 1: Dzieci żydowskie wyszły naprzeciw Pana
niosąc gałązki oliwne i głośno wołając: Hosanna na wysokości! Atyfonę można powtarzać po poszczególnych wersetach
psalmu. Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
* ANTYFONA 2: Dzieci żydowskie uścielały sukniami drogę
i głośno wołały: Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony, który idzie w
imię Pańskie. Antyfonę można powtarzać po poszczególnych wersetach
psalmu. Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie, * Po wejściu procesji do kościoła śpiewa się hymn do
Chrystusa Króla. Chwała i cześć, o Królu Chryste, Gdy procesja wchodzi do kościoła można również śpiewać responsorium: Gdy Pan Jezus wjeżdżał do miasta świętego, dzieci hebrajskie zapowiadały zmartwychwstanie życia, * niosąc gałązki palmowe i wołając: Hosanna na wysokości. W. A kiedy lud usłyszał, że Jezus przybywa do Jerozolimy, wyszli Mu naprzeciw. * Niosąc gałązki palmowe i wołając: Hosanna na wysokości. Po przybyciu do ołtarza, kapłan oddaje mu cześć; może
go także okadzić. Następnie udaje się na miejsce przewodniczenia i,
jeśli używał kapy, zdejmuje ją i wkłada ornat. Na zakończenie procesji,
opuściwszy inne obrzędy, odmawia kolektę mszalną. Dalej Msza święta
odbywa się w zwykły sposób. Gdy nie można odprawić procesji poza kościołem, na pamiątkę wjazdu Chrystusa odprawia się wewnątrz kościoła obrzęd uroczystego wejścia przed główną Mszą świętą. Wierni z gałązkami w rękach, gromadzą się przed drzwiami kościoła lub wewnątrz świątyni. Kapłan z posługującymi i przedstawicielami wiernych udaje się na miejsce poza prezbiterium, tak wybrane, by przynajmniej większa część wiernych mogła widzieć obrzędy. Gdy kapłan udaje się na wyznaczone miejsce, śpiewa się antyfonę Hosanna lub inną odpowiednią pieśń. Następuje poświęcenie gałązek i odczytanie Ewangelii o wjeździe Chrystusa Pana do Jerozolimy. Po Ewangelii kapłan z posługującymi i przedstawicielami wiernych udaje się uroczyście przez kościół do prezbiterium; w tym czasie śpiewa się hymn Chwała i cześć lub inną odpowiednią pieśń. Jeśli ze względu na okoliczności, poświęcenie gałązek musi się odbyć w prezbiterium, po odczytaniu Ewangelii kapłan z posługującymi i przedstawicielami wiernych przechodzi uroczyście między ludem przez nawę główną i boczne nawy kościoła, po czym powraca do ołtarza. Podczas tego uroczystego przejścia śpiewa się responsorium lub inne odpowiednie pieśni. W wyjątkowych sytuacjach, gdy nawet przejście między ludem jest niemożliwe, kapłan wchodzi do prezbiterium podczas śpiewu antyfony Hosanna, poświęca gałązki i odczytuje Ewangelię o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy. Po Ewangelii śpiewa się hymn Chwała i cześć lub inną odpowiednią pieśń. W tym czasie wszyscy stoją. Po wejściu do prezbiterium, kapłan oddaje cześć ołtarzowi i udaje się na miejsce przewodniczenia. Opuściwszy inne obrzędy, odmawia kolektę mszalną i dalej odprawia Mszę świętą w zwykły sposób. Tak samo czyni, gdy poświęcenie gałązek musi się odbyć w prezbiterium.
We wszystkich innych Mszach tej niedzieli, których nie poprzedza wejście uroczyste, wjazd Chrystusa do Jerozolimy upamiętnia się przez zwykłe wejście. Gdy kapłan udaje się do ołtarza śpiewa się antyfonę z psalmem lub inną pieśń o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy. Kapłan po przyjściu do ołtarza oddaje mu cześć i staje na miejscu przewodniczenia. Pozdrawia lud i odprawia Mszę świętą jak zwykle. W Mszach bez udziału ludu i w tych Mszach, w których nie było śpiewu na wejście, kapłan po przyjściu do ołtarza i oddaniu mu czci, pozdrawia lud, odczytuje antyfonę i w zwykły sposób odprawia Mszę świętą. MODLITWA NA WEJŚCIE W NIEDZIELĘ PALMOWĄ: Sześć dni przed uroczystością Paschy, * gdy Pan Jezus wchodził do Jeruzalem, dzieci wyszły Mu na spotkanie, * w rękach niosły gałązki palmowe i głośno wołały: * "Hosanna na wysokości. * Bądź błogosławiony, Panie, który przychodzisz, aby nam okazać miłosierdzie". Ps 24 (23), 9-10 Bramy, podnieście swe szczyty * unieście się, odwieczne podwoje, * aby mógł wkroczyć Król chwały. * Któż jest tym Królem chwały? * Pan Zastępów, On jest Królem chwały. * "Hosanna na wysokości. * Bądź błogosławiony, Panie, który przychodzisz, aby nam okazać miłosierdzie". Po procesji lub uroczystym wejściu kapłan rozpoczyna Mszę od kolekty: KOLEKTA W NIEDZIELĘ PALMOWĄ: Wszechmogący, wieczny Boże, aby dać ludziom przykład pokory do naśladowania, sprawiłeś, że nasz Zbawiciel przyjął ciało i poniósł śmierć na krzyżu; + daj nam pojąć naukę płynącą z Jego męki * i zasłużyć na udział w Jego zmartwychwstaniu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, + który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Tam gdzie nie może się odbyć ani procesja ani uroczyste wejście, wypada odprawić nabożeństwo słowa Bożego o wjeździe mesjańskim i o Męce Pańskiej. Odprawia się je w sobotę w godzinach wieczornych lub w niedzielę w odpowiedniej porze. Msza Niedzieli Palmowej zawiera trzy czytania, które należy przeczytać, jeżeli nie przemawiają przeciw temu względy duszpasterskie. Wśród czytań najważniejszy jest opis Męki Pańskiej. Jeżeli okoliczności przemawiają za skróceniem liturgii słowa w Mszach z ludem, kapłan biorąc pod uwagę charakter zgromadzenia wiernych, może zarządzić: a/ albo odczytanie tylko jednej z dwóch lekcji poprzedzających Ewangelię i Męki Pańskiej; b/ albo tylko Męki Pańskiej [jeżeli konieczność tego wymaga, można odczytać Mękę Pańską w formie skróconej]. W Mszach bez ludu obowiązują trzy czytania.
Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał
przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza
me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się
nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki
moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem.
Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem
twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. [Oto słowo Boże] Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, *
Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał
ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym co zewnętrzne
uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż
do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go nad
wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło
się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby
wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.
[Oto słowo Boże] Opis Męki Pańskiej czyta się bez świec, nie używa się także kadzidła. Czytający, którym jest diakon lub kapłan, nie pozdrawia ludu i nie czyni znaku krzyża na księdze. Mękę Pańską mogą czytać diakoni lub kapłani, ewentualnie naprzemian z chórem. Jeżeli zachodzi potrzeba, celebrans czyta słowa Chrystusa. Mękę Pańską może także czytać jeden diakon naprzemian z celebransem, przy czym kapłan powinien czytać słowa Chrystusa. Mogą ją czytać również lektorzy świeccy, jednak słowa Chrystusa czyta, jeśli to możliwe, celebrans. Liczba lektorów zależy od możliwości kościoła. Tylko diakoni przed śpiewem Męki Pańskiej proszą kapłana o błogosławieństwo, jak zwykle przed Ewangelią. Po odczytaniu Ewangelii może być krótka homilia. Dla wygody czytających Mękę Pańską w tekście umieszczono następujące znaki: + - słowa Chrystusa; E. - słowa Ewangelisty; I. - słowa innych osób pojedynczych; T. - słowa kilku osób lub tłumu.
Spisek przeciw Jezusowi. E. Dwa dni przed Paschą i
Świętem Przaśników arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak
by Jezusa podstępnie ująć i zabić. Lecz mówili: T. Tylko nie w czasie
święta, by nie było wzburzenia między ludem. Namaszczenie w Betanii.
E. A gdy Jezus był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, i siedział
za stołem, przyszła kobieta z alabastrowym flakonikiem prawdziwego olejku
nardowego, bardzo drogiego. Stłukła flakonik i wylała Mu olejek na głowę.
A niektórzy oburzali się, mówiąc między sobą: T. Po co to marnowanie
olejku? Wszak można było olejek ten sprzedać drożej niż za trzysta denarów
i rozdać ubogim. E. I przeciw niej szemrali. Lecz Jezus rzekł: + Zostawcie
ją; czemu sprawiacie jej przykrość? Dobry uczynek spełniła względem
Mnie. Bo ubogich zawsze macie u siebie i kiedy zechcecie, możecie im
dobrze czynić; lecz Mnie nie zawsze macie. Ona uczyniła, co mogła; już
naprzód namaściła moje ciało na pogrzeb. Zaprawdę powiadam wam: Gdziekolwiek
po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na
jej pamiątkę to, co uczyniła. Zdrada Judasza. E. Wtedy Judasz Iskariota,
jeden z Dwunastu, poszedł do arcykapłanów, aby im Go wydać. Gdy to usłyszeli,
ucieszyli się i przyrzekli dać mu pieniądze. Odtąd szukał dogodnej sposobności,
jak by Go wydać. Przygotowanie Paschy. W pierwszy dzień Przaśników,
kiedy ofiarowano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: T. Gdzie chcesz,
abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę? E. I
posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: + Idźcie do miasta,
a spotka się z wami człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam,
gdzie wejdzie, powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest
dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże
wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujcie dla nas. E.
Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak
im powiedział, i przygotowali Paschę. Zapowiedź zdrady. Z nastaniem
wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma. A gdy zajęli miejsca i jedli,
Jezus rzekł: + Zaprawdę powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi, ten,
który je ze Mną. E. Zaczęli się smucić i pytać jeden po drugim: I. Czyżbym
ja? E. On im rzekł: + Jeden z Dwunastu, ten, który ze Mną rękę zanurza
w misie. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane,
lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany.
Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Ustanowienie
Eucharystii. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał
go i dał im mówiąc: + Bierzcie, to jest Ciało moje. E. Potem wziął kielich
i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł
do nich: + To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzi wylana.
Zaprawdę powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu
aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym. Przepowiednia
zaparcia się Piotra. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.
Wtedy Jezus im rzekł: + Wszyscy zwątpicie we Mnie. Jest bowiem napisane:
Uderzę pasterza, a rozproszą się owce. lecz gdy powstanę, uprzedzę was
do Galilei. E. Na to rzekł Mu Piotr: I. Choćby wszyscy zwątpili, ale
nie ja. E. Odpowiedział mu Jezus: + Zaprawdę powiadam ci: dzisiaj, tej
nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, ty trzy razy się Mnie wyprzesz.
E. Lecz on tym bardziej zapewniał: I. Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą,
nie wyprę się Ciebie. E. I wszyscy tak samo mówili. Modlitwa i trwoga
konania. A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do
swoich uczniów: + Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił. E.
Wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć i odczuwać trwogę.
I rzekł do nich: + Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu
i czuwajcie. E. I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się
żeby, jeśli to możliwe, ominęła Go ta godzina. I mówił: + Abba, Ojcze,
dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie. Lecz
nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty. E. Potem wrócił i zastał ich śpiących.
Rzekł do Piotra: + Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać?
Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie
ochoczy, ale ciało słabe. E. Odszedł znowu i modlił się, powtarzając
te same słowa. Gdy wrócił, zastał ich śpiących, gdyż oczy ich były snem
zmorzone, i nie wiedzieli, co Mu odpowiedzieć. Gdy przyszedł po raz
trzeci, rzekł do nich: + Śpicie dalej i odpoczywacie? Dosyć. Przyszła
godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie,
chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca. Pojmanie Jezusa. E. I zaraz, gdy
On jeszcze mówił, zjawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim zgraja
z mieczami i kijami wysłana przez arcykapłanów, uczonych w Piśmie i
starszych. A zdrajca dał im taki znak: I. Ten, którego pocałuję, to
On; chwyćcie Go i prowadźcie ostrożnie. E. Skoro tylko przyszedł, przystąpił
do Jezusa i rzekł: I. Rabbi E. i pocałował Go. Tamci zaś rzucili się
na Niego i pochwycili Go. A jeden z nich, którzy tam stali, dobył miecza,
uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho. A Jezus rzekł do
nich: + Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić.
Codziennie nauczałem u was w świątyni, a nie pojmaliście Mnie. Ale Pisma
muszą się wypełnić. E. Wtedy opuścili Go wszyscy i uciekli. A pewien
młodzieniec szedł za Nim, odziany prześcieradłem na gołym ciele. Chcieli
go chwycić, lecz on zostawił prześcieradło i bez odzienia uciekł od
nich. Jezus przed Wysoką Radą. A Jezusa zaprowadzili do najwyższego
kapłana, u którego zebrali się wszyscy arcykapłani, starsi i uczeni
w Piśmie. Piotr zaś szedł za Nim z daleka aż na dziedziniec pałacu najwyższego
kapłana. Tam siedział między służbą i grzał się przy ogniu. Tymczasem
arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali świadectwa przeciw Jezusowi,
aby Go zgładzić, lecz nie znaleźli. Wielu wprawdzie zeznawało fałszywie
przeciwko Niemu, ale świadectwa te nie były zgodne. A niektórzy wystąpili
i zeznali fałszywie przeciw Niemu: T. Myśmy słyszeli, jak On mówił:
Ja zburzę ten przybytek uczyniony ludzką ręką i w ciągu trzech dni zbuduję
inny, nie ręką ludzką uczyniony. E. Lecz i w tym ich świadectwo nie
było zgodne. Wtedy najwyższy kapłan wystąpił na środek i zapytał Jezusa:
I. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciw Tobie? E. Lecz
On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie:
I. Czy Ty jesteś Mesjaszem, Synem Błogosławionego? E. Jezus odpowiedział:
+ Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego
i nadchodzącego z obłokami niebieskimi. E. Wówczas najwyższy kapłan
rozdarł swoje szaty i rzekł: I. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków?
Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż wam się zdaje? E. Oni zaś wszyscy wydali
wyrok, że winien jest śmierci. I niektórzy zaczęli pluć na Niego; zakrywali
Mu twarz, policzkowali Go i mówili: T. Prorokuj. E. Także słudzy bili
Go pięściami po twarzy. Zaparcie się Piotra. Kiedy Piotr był na dole
na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących najwyższego kapłana. Zobaczywszy
Piotra grzejącego się, przypatrzyła mu się i rzekła: I. I tyś był z
Nazarejczykiem Jezusem. E. Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: I. Nie wiem
i nie rozumiem, co mówisz. E. I wyszedł na zewnątrz do przedsionka,
a kogut zapiał. Służąca, widząc go, znowu zaczęła mówić do tych, którzy
tam stali: I. To jest jeden z nich. E. A on ponownie zaprzeczył. Po
chwili ci, którzy tam stali, mówili znowu do Piotra: I. Na pewno jesteś
jednym z nich, jesteś także Galilejczykiem. E. Lecz on począł się zaklinać
i przysięgać: I. Nie znam tego człowieka, o którym mówicie. E. I w tej
chwili kogut powtórnie zapiał. Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział
Jezus: Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz.
I wybuchnął płaczem. Jezus przed Piłatem. Zaraz wczesnym rankiem arcykapłani
wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cała Wysoka Rada powzięli uchwałę.
Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał
Go: I. Czy Ty jesteś królem żydowskim? E. Odpowiedział mu: + Tak, Ja
nim jestem. E. Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy. Piłat ponownie
Go zapytał: I. Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają.
E. Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił. Jezus
odrzucony przez swój naród. Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać
im jednego więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem,
uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. Tłum
przyszedł i zaczął domagać się tego, co zawsze im czynił. Piłat im odpowiedział:
I. Jeśli chcecie, uwolnię wam króla żydowskiego? E. Wiedział bowiem,
że arcykapłani wydali Go przez zawiść. Lecz arcykapłani podburzyli tłum,
żeby uwolnił im raczej Barabasza. Piłat ponownie ich zapytał: I. Cóż
więc mam uczynić z Tym, którego nazywacie królem żydowskim? E. Odpowiedzieli
mu krzykiem: T. Ukrzyżuj Go! E. Piłat odparł: I. Co więc złego uczynił?
E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: T. Ukrzyżuj Go! E. Wtedy Piłat,
chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować
i wydał na ukrzyżowanie. Król wyśmiany. Żołnierze zaprowadzili Go na
wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zawołali całą kohortę. Ubrali
Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę. I zaczęli
Go pozdrawiać: T. Witaj, królu żydowski! E. Przy tym bili Go trzciną
po głowie, pluli na Niego i, przyklękając, oddawali Mu hołd. A gdy Go
wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.
Droga krzyżowa. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili
niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufa, który wracał z
pola i właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go
na miejsce Golgota, to znaczy Miejsce Czaszki. Ukrzyżowanie. Tam dawali
Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili
między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać.
A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem
Jego winy, tak ułożony: Król żydowski. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch
złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło
się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony. Wyszydzenie na
krzyżu. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali
głowami, mówiąc: T. Ej, Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach
go odbudowujesz, zejdź z krzyża i ocal samego siebie. Podobnie arcykapłani
wraz z uczonymi w Piśmie drwili między sobą i mówili: T. Innych wybawiał,
siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie
z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli. Lżyli Go także ci, którzy byli
z Nim ukrzyżowani. Śmierć Jezusa. A gdy nadeszła godzina szósta, mrok
ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej
Jezus zawołał donośnym głosem: + Eloi, Eloi, lama sabachthani. E. To
znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących
obok, słysząc to, mówili: T. Patrz, woła Eliasza. E. Ktoś pobiegł i
napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał mu pić, mówiąc: I.
Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć z krzyża.
E. Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha. Wszyscy klękają
i przez chwilę zchowują milczenie. Po śmierci Jezusa. A zasłona przybytku
rozdarła się na dwoje z góry na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw,
widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: I. Prawdziwie, ten człowiek
był Synem Bożym. E. Były tam również niewiasty, które przypatrywały
się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego
i Józefa, i Salome. Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i
usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.
Pogrzeb Jezusa. Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli
dzień przed szabatem, przyszedł Józef z Arymatei, poważny członek Rady,
który również wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata
i poprosił o ciało Jezusa. Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać
setnika i pytał go, czy już dawno umarł. Upewniony przez setnika, podarował
ciało Józefowi. Ten kupił płótno, zdjął Jezusa z krzyża, owinął w płótno
i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu
zatoczył kamień. A Maria Magdalena i Maria, matka Józefa, przyglądały
się, gdzie Go złożono. [Oto słowo Pańskie] Jezus przed Piłatem. E. Wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cała Wysoka Rada powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś królem żydowskim? E. Odpowiedział mu: + Tak, Ja nim jestem. E. Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy. Piłat ponownie Go zapytał: I. Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają. E. Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił. Jezus odrzucony przez swój naród. Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. Tłum przyszedł i zaczął domagać się tego, co zawsze im czynił. Piłat im odpowiedział: I. Jeśli chcecie, uwolnię wam króla żydowskiego? E. Wiedział bowiem, że arcykapłani wydali Go przez zawiść. Lecz arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza. Piłat ponownie ich zapytał: I. Cóż więc mam uczynić z Tym, którego nazywacie królem żydowskim? E. Odpowiedzieli mu krzykiem: T. Ukrzyżuj Go! E. Piłat odparł: I. Co więc złego uczynił? E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: T. Ukrzyżuj Go! E. Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie. Król wyśmiany. Żołnierze zaprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zawołali całą kohortę. Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: T. Witaj, królu żydowski! E. Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i, przyklękając, oddawali Mu hołd. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Droga krzyżowa. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufa, który wracał z pola i właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy Miejsce Czaszki. Ukrzyżowanie. Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: Król żydowski. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony. Wyszydzenie na krzyżu. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: T. Ej, Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, zejdź z krzyża i wybaw samego siebie. Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie drwili między sobą i mówili: T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli. Lżyli Go także ci, którzy byli z Nim ukrzyżowani. Śmierć Jezusa. A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: + Eloi, Eloi, lama sabachthani. E. To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: T. Patrz, woła Eliasza. E. Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał mu pić, mówiąc: I. Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć z krzyża. E. Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha. WSZYSCY KLĘKAJĄ I PRZEZ CHWILĘ ZACHOWUJĄ MILCZENIE. Po śmierci Jezusa. A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: I. Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym. [Oto słowo Pańskie] Prawdziwa ofiara może być podjęta wyłącznie z miłości. Sprawujemy tajemnicę całkowitego wyniszczenia Chrystusa i Jego wyniesienia w Eucharystii. Składamy dzięki Bogu za ukazanie w swoim Synu ostatecznego sensu naszego cierpienia i naszej śmierci, która dzięki uczestnictwu w chwalebnym Ciele eucharystycznym, stanie się początkiem życia pełnego i wiecznego w domu Ojca. MODLITWA NAD DARAMI W NIEDZIELĘ PALMOWĄ: Panie, nasz Boże, przez mękę swojego Syna pojednaj nas ze sobą, + nie zasługujemy na to z powodu złego życia, * lecz ufamy, że Najświętsza Ofiara wyjedna nam przebaczenie u Twojego miłosierdzia. Przez Chrystusa, Pana naszego. ANTYFONA NA KOMUNIĘ W NIEDZIELĘ PALMOWĄ: Mt 26, 42 Ojcze, jeśli nie może Mnie ominąć ten kielich * i muszę go wypić, * niech się stanie Twoja wola. MODLITWA PO KOMUNII W NIEDZIELĘ PALMOWĄ: Boże, Ty nas posiliłeś Najświętszym Sakramentem, a przez śmierć Twojego Syna obudziłeś w nas nadzieję życia wiecznego, w które wierzymy, + pokornie Cię błagamy: * spraw, abyśmy przez Jego zmartwychwstanie osiągnęli cel naszych dążeń. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Niedziela Palmowa Czytamy w dniu dzisiejszym słowa głębokiej radości: Dzieci hebrajskie wyszły naprzeciw Pana niosąc gałązki oliwne i głośno wołając: Chwała na wysokościach (Antyfona śpiewana w czasie rozdawania gałązek oliwnych).Ta cześć oddawana Chrystusowi wiąże się w naszych duszach z tą, jaką powitano Jego narodzenie w Betlejem. Gdy Jezus przejeżdżał, opowiada św. Łukasz, ludzie słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I wołali głośno: «Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach» (Łk 19, 36-38). (...) W tę Niedzielę Palmową, kiedy Nasz Pan rozpoczyna tydzień decydujący dla naszego zbawienia, porzućmy powierzchowne rozważania i przejdźmy do tego, co istotne, do tego co naprawdę ważne. Spójrzcie: to, o co mamy zabiegać, to pójście do nieba. W przeciwnym razie, nic nie warto. Żeby pójść do nieba, niezbędna jest wierność nauce Chrystusa. Żeby być wiernym, trzeba nieustannie trwać w naszej walce z przeszkodami, które sprzeciwiają się naszej wiecznej szczęśliwości. (...) Chrześcijanin może mieć pewność, że jeśli pragnie walczyć, Bóg podtrzyma jego prawicę, jak czytamy w czasie Mszy z tego święta. Jezus, który wjeżdża do Jerozolimy siedząc na nędznym osiołku, Król pokoju, jest tym, który powiedział: królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je (Mt 11, 12.). Ta gwałtowność nie jest jednak gwałtownością wobec innych; jest to męstwo w zwalczaniu własnych słabości i nędz, dzielność, by nie ukrywać osobistych niewierności, odwaga, by wyznawać wiarę również wtedy, gdy środowisko jest nieprzychylne. (To Chrystus Przechodzi, 73-83) ROK A - Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej Procesja z palmami (Łk 19,28-40) Msza: (Iz 50,4-7) (Ps 22,8-9.17-20.23-24) Szydzą ze mnie wszyscy, którzy
na mnie patrzą, Sfora psów mnie opada, Dzielą między siebie moje szaty Będę głosił swym braciom Twoje
imię (Flp 2,6-11) (Flp 2,8-9) (Łk 22,14-23.56) Ostatnia Pascha Ustanowienie Eucharystii Zapowiedź zdrady Spór o pierwszeństwo Obietnica dana Piotrowi Chwila walki Modlitwa i trwoga konania Pojmanie Jezusa Zaparcie się Piotra Jezus wyszydzony Wobec Wysokiej Rady Jezus przed Piłatem Jezus przed Herodem Jezus ponownie przed
Piłatem Jezus odrzucony przez
swój naród Droga krzyżowa Ukrzyżowanie Wyszydzenie na krzyżu Dobry łotr Śmierć Jezusa
Pogrzeb Jezusa "Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie, Król izraelski" (J 12,13) Msza św. wprowadza dobrze w temat
Męki. Proroctwo Izajasza i psalm Tylko miłość nieskończona może
wyjaśnić zawrotne upokorzenia Syna Bożego. - Pomnóż wiarę ufających Tobie,
o Boże, i wysłuchaj łaskawie modlitwy O, jakże nas umiłowałeś, dobry
Ojcze, który nie oszczędziłeś Syna swojego O. Gabriel od św. Marii Magdaleny,
karmelita bosy |
||||||||||||