| Jan Paweł II 18.05.1920 - 02.04.2005 |
||
|
|
||
|
|
Beatyfikacja Jana Pawła II
|
|
Beatification
of Pope John Paul II 1978
- 1979
- 1979
ESP - Puebla, Mexico January 28, - 1979
Snowstorm -
1986 -1986
With Mother Teresa's helpless -1986
By train because of the snow - 1986
The way of the religions - 1986
Wellington New Zealand November 23 - 1986
Dancing with the youth - Przeniesienia trumny Jana Pawła II do Basyliki
FILM - Beatificatio Johannis Pauli II
Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison. Błogosławiony Janie Pawle, módl się za nami Gorliwy Miłośniku Eucharystii, Bracie i Mistrzu kapłanów, Upominający grzeszników, Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie.
Módlmy się: (modlitwa posiada imprimatur Metropolity Krakowskiego, kard. Stanisława Dziwisz, z 12 kwietnia 2011 r.) źródło: Radio Vaticana Teksty wspólne o pasterzach: o papieżu. Kolekta Boże, bogaty w miłosierdzie,
CONGREGAZIONE PER IL CULTO DIVINO E LA DISCIPLINA DEI SACRAMENTI BŁ. JANA PAWŁA II, PAPIEŻA Karol Józef Wojtyła, urodził się w 1920 r. w Wadowicach. Wyświęcony na kapłana w Krakowie kontynuował studia teologiczne w Rzymie. Po powrocie do kraju pełnił różne obowiązki duszpasterskie i akademickie. Mianowany biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej, w roku 1964 został jej arcybiskupem metropolitą. Uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II. 16 października 1978 wybrany na papieża, przyjął imię Jana Pawła II. Jako gorliwy pasterz otaczał szczególną troską, przede wszystkim, rodziny, młodzież i ludzi chorych. Odbył liczne podróże apostolskie do najdalszych zakątków świata. Szczególnym owocem jego spuścizny duchowej są, m. in.: bogate magisterium, promulgacja Katechizmu Kościoła Katolickiego, Kodeksu Prawa Kanonicznego Kościoła łacińskiego i Kościołów wschodnich. Zmarł w Rzymie, 2 kwietnia 2005 r., w wigilię Święta Miłosierdzia Bożego (II Niedziela Wielkanocna). Teksty wspólne o pasterzach: o papieżu. Godzina czytań II Czytanie Z Homilii błogosławionego Jana Pawła II, papieża, wygłoszonej w dniu
inauguracji pontyfikatu Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Piotr przybył do Rzymu! Co go skierowało i przyprowadziło do tego Miasta, serca Imperium Rzymskiego, jeśli nie posłuszeństwo natchnieniu otrzymanemu od Pana? Może ten rybak z Galilei nie chciałby przyjść aż tutaj. Może wolałby pozostać tam, nad brzegami jeziora Genezaret, ze swoją łodzią, ze swoimi sieciami. Ale prowadzony przez Pana, posłuszny Jego natchnieniu, przybył tutaj! Według dawnej tradycji, w czasie prześladowania za Nerona, Piotr chciał opuścić Rzym. Ale wkroczył Pan: wyszedł mu naprzeciw. Piotr zwrócił się do Niego, pytająco: „Quo vadis Domine? – Dokąd idziesz Panie?”. A Pan odpowiedział mu natychmiast: „Idę do Rzymu, by Mnie ukrzyżowano po raz drugi”. Piotr powrócił do Rzymu i pozostał tutaj aż do swego ukrzyżowania. Nasz czas wzywa nas, skłania nas, zobowiązuje nas do wpatrywania się w Pana i pogrążenia się w pokornym i pobożnym rozważaniu tajemnicy najwyższej władzy samego Chrystusa. Ten, który narodził się z Dziewicy Maryi, syn cieśli – jak mniemano, Syn Boga żywego – jak wyznał Piotr, przyszedł, aby nas wszystkich uczynić „królewskim kapłaństwem”. Sobór Watykański II przypomniał nam tajemnicę tej władzy i fakt, że misja Chrystusa – Kapłana, Proroka-Nauczyciela, Króla – trwa dalej w Kościele. Wszyscy, cały Lud Boży uczestniczy w tej trojakiej misji. I może w przeszłości wkładano na głowę papieża tiarę, tę potrójną koronę, aby wyrazić przez ten symbol, że cały hierarchiczny ustrój Kościoła Chrystusowego, cała jego „święta władza” w nim sprawowana, nie jest niczym innym jak służbą, służbą, która ma na celu tylko jedno: aby cały Lud Boży był uczestnikiem tej trojakiej misji Chrystusa i pozostawał zawsze pod władzą Pana, która bierze swój początek nie z mocy tego świata, lecz od Ojca Niebieskiego oraz z tajemnicy Krzyża i Zmartwychwstania. Ta absolutna, a jednak miła i słodka władza Pana odpowiada całej głębi człowieka, jego najwznioślejszym aspiracjom umysłu, woli, serca. Ona nie przemawia językiem siły, lecz wyraża się w miłości i w prawdzie. Nowy Następca Piotra na rzymskiej Stolicy wypowiada dzisiaj gorącą, pokorną, ufną modlitwę: „O Chryste! Spraw, bym mógł stać się i być sługą Twojej jedynej władzy! Sługą Twojej słodkiej władzy! Sługą Twojej władzy, która nie przemija! Spraw, bym potrafił być sługą! Co więcej, sługą Twoich sług!”. Bracia i Siostry! Nie obawiajcie się przyjąć Chrystusa i zgodzić się na Jego władzę! Pomóżcie Papieżowi i wszystkim, którzy chcą służyć Chrystusowi i przy pomocy władzy Chrystusowej służyć człowiekowi i całej ludzkości! Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, ustrojów ekonomicznych i politycznych, szerokich dziedzin kultury, cywilizacji, rozwoju. Nie lękajcie się! Chrystus wie, „co jest w człowieku”. Tylko On to wie! Dzisiaj tak często człowiek nie wie, co nosi w sobie, w głębi swojej duszy, swego serca. Tak często jest niepewny sensu swego życia na tej ziemi. Tak często opanowuje go zwątpienie, które przechodzi w rozpacz. Pozwólcie zatem – proszę was, błagam was z pokorą i ufnością – pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. Tylko On ma słowa życia, tak, życia wiecznego. Responsorium W/. Nie lękajcie się: Zbawiciel człowieka objawił moc krzyża i oddał za nas swe życie! * Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! K/. Zostaliśmy wezwani w Kościele aby stać się uczestnikami jego władzy * Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Modlitwa Boże, bogaty w miłosierdzie, z Twojej woli błogosławiony Jan Paweł II, papież, kierował całym Kościołem, spraw, prosimy, abyśmy dzięki jego nauczaniu z ufnością otworzyli nasze serca na działanie zbawczej łaski Chrystusa, jedynego Odkupiciela człowieka. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
Dokumentacja pontyfikatu Jana Pawła II Grób Papieża Jana Pawła II
Benedykt XVI beatyfikował 1 maja Jana Pawła II i wyznaczył jego wspomnienie liturgiczne na 22 października. Na fasadzie Bazyliki św. Piotra odsłonięto obraz nowego błogosławionego. Do ołtarza przyniesiono też jego relikwie. W uroczystościach uczestniczy 86 delegacji państwowych i wielkie rzesze wiernych. Ich liczbę siły porządkowe szacują na ponad milion. Plac św. Piotra oraz okolice Watykanu są wypełnione wiernymi. Organizatorzy odsyłają zainteresowanych do innych miejsc Wiecznego Miasta, gdzie liturgię można śledzić na telebimach. [kb/ rv] Rozpoczynając obrzęd beatyfikacji kard. Agostino Vallini, papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej, oficjalnie poprosił Benedykta XVI o wpisanie Jana Pawła II w poczet błogosławionych. Zgodnie z tradycją przedstawił też pokrótce najważniejsze fakty z życia Karola Wojtyły. Życiorys Jana Pawła II przedstawiony na beatyfikacji Karol Józef Wojtyła urodził się w Wadowicach 18 maja 1920 r., został
wybrany na Stolicę Piotrową 16 października 1978 r. Przyszedł na świat
w rodzinie Karola i Emilii z Kaczorowskich Wojtyłów. W wieku 9 lat
stracił matkę. Starszy brat Edmund, lekarz, zmarł w roku 1932 a ojciec,
oficer Wojska Polskiego, w roku 1941. Po zajęciu Krakowa przez niemieckie wojska okupacyjne i zamknięciu Uniwersytetu Jagiellońskiego jesienią 1939 roku, młody Karol, dla uniknięcia deportacji do Niemiec, pracował najpierw w kamieniołomach a potem w fabryce chemicznej Solvay w latach 1940/1944. Odpowiadając na rodzące się powołanie do kapłaństwa, od 1942 r. pobierał naukę w tajnych kursach formacyjnych przy seminarium krakowskim, prowadzonym przez arcybiskupa Krakowa, kard. Adama Stefana Sapiehę. Równocześnie był jednym z organizatorów tajnego „Teatru Rapsodycznego”. Po wojnie kontynuował formację duchową i intelektualną w seminarium krakowskim i na ponownie otwartym wydziale teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Otrzymał święcenia kapłańskie w Krakowie 1 listopada 1946 roku a następnie został wysłany do Rzymu, gdzie w roku 1948 dokończył studia doktoranckie z teologii, pisząc dysertację na temat wiary w dziełach Świętego Jana od Krzyża. W tym okresie, w czasie wakacji posługiwał duszpastersko wśród emigrantów polskich we Francji, Belgii i Holandii. W roku 1948 powrócił do Polski i został skierowany do pracy duszpasterskiej, najpierw jako wikariusz w parafii Niegowić a potem jako współpracownik przy parafii Świętego Floriana w Krakowie. Był duszpasterzem akademickim do 1951 roku, kiedy to podjął ponownie studia filozoficzne i teologiczne. W roku 1953 opublikował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pracę poświęconą systemowi etycznemu Maxa Schelera. Następnie wykładał teologię moralną i etykę jako profesor seminarium krakowskiego i wydziału teologicznego KUL. Papież Pius XII mianował go, 4 lipca 1958 roku, biskupem tytularnym Ombi i pomocniczym krakowskim. Sakrę biskupią otrzymał dnia 28 września 1958 roku w katedrze na Wawelu, z rąk Arcybiskupa Eugeniusza Baziaka. 13 stycznia 1964 roku Papież Paweł VI mianował go Arcybiskupem Krakowa, wynosząc go, 26 czerwca 1967 roku, do godności kardynalskiej. Jako uczestnik prac Soboru Watykańskiego II (1962-1965) uczestniczył aktywnie w przygotowaniu konstytucji soborowej Gaudium et spes. W okresie poprzedzającym wybór na Stolicę Piotrową, kardynał Wojtyła uczestniczył w 5 zgromadzeniach plenarnych Synodu Biskupów. Został wybrany papieżem 16 października 1978 roku. Dnia 22 października tegoż roku odbyła się uroczysta inauguracja jego pontyfikatu. Jan Paweł II odbył 146 wizyt duszpasterskich we Włoszech a jako biskup Rzymu odwiedził 317 z 332 parafii rzymskich. Dokonał 104 podróży apostolskich, które są przejawem jego pasterskiej troski o Kościół Powszechny. Spośród licznych dokumentów opublikowanych za jego pontyfikatu należy
podkreślić 14 encyklik, 15 adhortacji apostolskich, 11 konstytucji
apostolskich i 45 listów apostolskich. Jako papież napisał 5 książek:
„Przekroczyć próg nadziei” (październik 1994), „Dar i Tajemnica” (listopad
1996)), „Tryptyk rzymski” (marzec Jan Paweł II przewodniczył osobiście 147 ceremoniom beatyfikacji, w czasie których ogłosił 1338 błogosławionych i 51 ceremoniom kanonizacyjnym, ogłaszając 482 nowych świętych. Zwołał 9 konsystorzy, w których mianował 231 (1 in pectore) kardynałów. Przewodniczył 6 zgromadzeniom plenarnym Kolegium Kardynałów. Od roku 1978 powołał 15 zgromadzeń Synodu Biskupów: 6 zwyczajnych (1980, 1983, 1987, 1990, 1994, i 2001), 1 zgromadzenie ogólne nadzwyczajne (1985) i 8 zgromadzeń specjalnych (1980, 1991, 1994, 1995, 1997, 1998 [2] i 1999). W dniu 13 maja 1981 roku dokonano na Placu Świętego Piotra nieudanego zamachu na jego życie. Uratowany macierzyńską opieką Matki Bożej, po opuszczeniu szpitala, przebaczył zamachowcowi i, świadom ponownie otrzymanego daru życia, ze zwiększoną energią powrócił do zajęć duszpasterskich, poświęcając się im w sposób heroiczny. Jego troska duszpasterska znalazła swój szczególny przejaw, między innymi w utworzeniu licznych diecezji, w promulgowaniu Kodeksów prawa kanonicznego dla Kościoła łacińskiego i dla Kościołów wschodnich oraz w promulgowaniu Katechizmu Kościoła Katolickiego. Momentami szczególnie ważnymi dla pogłębienia wiary Ludu Bożego było ogłoszenie Roku Odkupienia, Roku Maryjnego i Roku Eucharystii, jak również ogłoszenie Wielkiego Jubileuszu roku 2000. Wyrazem jego żywej troski apostolskiej była propozycja zwoływania Światowych Dni Młodzieży. Żaden z jego poprzedników nie spotkał się z tak wielką ilością wiernych: w audiencjach generalnych, których odbyło się 1160, uczestniczyło łącznie 17.600.000 pielgrzymów, nie licząc tych, którzy wzięli udział w audiencjach specjalnych i w zgromadzeniach liturgicznych oraz w spotkaniach w ramach pielgrzymek apostolskich. W czasie trwania Wielkiego Jubileuszu roku 2000 papież spotkał się z przeszło 8 milionami wiernych. Osobnym rozdziałem były spotkania z przedstawicielami świata polityki: odbyło się 38 wizyt oficjalnych i 738 audiencji udzielonych głowom państw, oraz 246 audiencji udzielonych szefom rządów. Zmarł w swoim apartamencie watykańskim, w sobotę 2 kwietnia 2005 roku, o godz. 21:37, w wigilię Niedzieli Przewodniej, Święta Bożego Miłosierdzia, które ustanowił. Uroczystości pogrzebowe odbyły się na Placu Świętego Piotra 8 kwietnia. [kb/ rv] Homilia Benedykta XVI podczas beatyfikacji Jana Pawła II Drodzy Bracia i Siostry, Już sześć lat minęło od dnia, w którym zebraliśmy się na tym Placu, aby celebrować pogrzeb papieża Jana Pawła II. Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego umiłowanego Poprzednika, a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II. Dlatego chciałem, aby – przy koniecznym poszanowaniu prawa Kościoła – jego proces beatyfikacyjny przebiegał w sposób możliwie najszybszy. I oto nadszedł oczekiwany dzień; przyszedł szybko, ponieważ tak podobało się Bogu: Jan Paweł II jest błogosławiony. Pragnę skierować serdeczne pozdrowienia do was, którzy tak licznie przybyliście do Rzymu ze wszystkich stron świata dla tej szczególnej okazji: księży kardynałów, patriarchów Kościołów Wschodnich, braci w biskupstwie i kapłaństwie, oficjalnych delegacji, ambasadorów i władz, osób konsekrowanych i wiernych świeckich. Tym pozdrowieniem ogarniam także wszystkich, którzy łącza się z nami za pośrednictwem radia i telewizji. Tę drugą Niedzielę Wielkanocną błogosławiony Jan Paweł II ogłosił Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Została ona wybrana na dzisiejszą uroczystość, ponieważ mój Poprzednik – z wyroku Opatrzności – oddał ducha Bogu właśnie w wigilię tej niedzieli. Ponadto dziś jest pierwszy dzień maja, miesiąca maryjnego, jest to również wspomnienie św. Józefa Robotnika. Wszystkie te okoliczności wzbogacają naszą modlitwę, pomagają nam, którzy jesteśmy jeszcze pielgrzymami w czasie i przestrzeni. O ileż bardziej świętują aniołowie i święci w Niebie. Jednak jeden jest Bóg, jeden Chrystus Pan, który niczym most łączy ziemię z niebem, a my czujemy się w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uczestnikami niebieskiej liturgii. „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!”. W dzisiejszej ewangelii Jezus wypowiada to błogosławieństwo, błogosławieństwo wiary. Uderza nas ono w sposób szczególny, gdyż zgromadziliśmy się, by uczestniczyć w beatyfikacji, a jeszcze bardziej dlatego, że został ogłoszony błogosławionym Papież, następca Piotra, którego powołaniem jest umacnianie braci w wierze. Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiarę, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską. Przychodzi nam też na myśl inne błogosławieństwo: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16,17). Cóż takiego objawił Ojciec niebieski Szymonowi? To, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego. Na mocy tej wiary Szymon staje się Piotrem, Opoką, na której Jezus może zbudować swój Kościół. Bycie błogosławionym na wieki Jana Pawła II, które Kościół dziś z radością ogłasza, wpisane jest w te właśnie słowa Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie” i „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Jest to błogosławieństwo wiary, którą Jan Paweł II otrzymał w darze od Boga Ojca dla budowania Kościoła Chrystusowego. Nasza myśl biegnie jeszcze ku innemu błogosławieństwu, które w Ewangelii poprzedza wszystkie pozostałe. Chodzi o błogosławieństwo odnoszące się do Dziewicy Maryi, Matki Zbawiciela. Do tej, która dopiero co poczęła Jezusa w swoim łonie, zwraca się św. Elżbieta: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Maryja jest wzorem błogosławieństwa wiary. Radujemy się wszyscy, że beatyfikacja Jana Pawła II ma miejsce w pierwszym dniu miesiąca maryjnego, pod matczynym spojrzeniem Tej, która swoją wiarą podtrzymuje wiarę apostołów, i stale podtrzymuje wiarę ich następców, szczególnie tych, którzy są powołani, by zasiąść na katedrze Piotrowej. Maryja nie pojawia się w opowiadaniach o zmartwychwstaniu Chrystusa, lecz jest jakby wszędzie obecna w ukryciu: jest ona Matką, której Jezus powierzył każdego z uczniów i całą wspólnotę. Zauważmy szczególnie, że owocna, matczyna obecność Maryi została odnotowana przez ewangelistów Jana i Łukasza w sytuacjach poprzedzających to, co jest opowiedziane w dzisiejszej ewangelii i w pierwszym czytaniu: w relacji o śmierci Jezusa, w której Maryja pojawia się u stóp krzyża; i na początku Dziejów Apostolskich, które ukazują ją pośród uczniów zgromadzonych na modlitwie w wieczerniku. Również dzisiejsze drugie czytanie mówi nam o wierze. Święty Piotr, pełen duchowego entuzjazmu, wskazuje nowo ochrzczonym na racje ich nadziei i radości. Lubię podkreślać, że w tym fragmencie początku Pierwszego Listu, Piotr nie nakazuje, lecz wskazuje. Pisze bowiem: „Dlatego radujecie się” – i dodaje: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągnięcie cel waszej wiary – zbawienie dusz”. Wszystko jest w trybie wskazującym, gdyż zaistniała nowa rzeczywistość, zrodzona ze zmartwychwstania Chrystusa, rzeczywistość dostępna w wierze. „Stało się to przez Pana – mówi Psalm – i cudem jest w naszych oczach”, w oczach wiary. Drodzy Bracia i Siostry. Dziś jawi się naszym oczom, w pełnym duchowym świetle Chrystusa zmartwychwstałego, postać umiłowanego i czczonego Jana Pawła II. Dziś jego imię zostaje włączone w poczet świętych i błogosławionych, których on sam takimi ogłosił podczas prawie 27 lat swojego pontyfikatu, przypominając z mocą o powszechnym powołaniu do wyżyn życia chrześcijańskiego, do świętości, jak to stwierdza konstytucja soborowa, Lumen gentium, o Kościele. Wszyscy członkowie Ludu Bożego – biskupi, kapłani, diakoni, wierni świeccy, zakonnicy, zakonnice – jesteśmy w drodze ku ojczyźnie niebieskiej, gdzie nas poprzedziła Dziewica Maryja, złączona w szczególny i doskonały sposób z tajemnicą Chrystusa i Kościoła. Karol Wojtyła, najpierw jako biskup pomocniczy, a potem jako arcybiskup krakowski, uczestniczył w Soborze Watykańskim II, i zdawał sobie sprawę, że poświęcenie Maryi ostatniego rozdziału dokumentu o Kościele oznaczało wskazanie na Matkę Bożą jako obraz i wzór świętości dla każdego chrześcijanina i całego Kościoła. Tę teologiczną wizję błogosławiony Jan Paweł II odkrył już w młodości, a następnie zachowywał i pogłębiał przez całe życie. Wizja ta streszcza się w biblijnym obrazie Chrystusa na krzyżu z Maryją, Jego Matką u boku. Obraz ten, znajdujący się w ewangelii Jana, został ujęty w biskupim, a potem papieskim herbie Karola Wojtyły: złoty krzyż, litera M po prawej stronie u dołu, i zawołanie Totus Tuus, które odpowiada słynnemu zdaniu św. Ludwika Marii Grignon de Monforta, w którym Karol Wojtyła odnalazł podstawową zasadę swego życia: „Totus tuus ego sum et omnia mea tua sunt. Accipio Te in mea omnia. Praebe mihi cor tuum, Maria – Cały jestem twój i wszystko, co moje, Twoim jest. Odnajduję Cię we wszelkim moim dobru. Daj mi Twe serce o Maryjo”. W swoim Testamencie nowy Błogosławiony napisał: „Kiedy w dniu 16-tym października 1978 roku konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, powiedział do mnie: «Zadaniem nowego Papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie»”. Dalej czytamy: „Pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem – a w szczególności z całym episkopatem – czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi Sobór dwudziestego wieku nas obdarował. Jako biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu”. Ale o jaką sprawę chodzi? Chodzi o to samo, co Jan Paweł II wyraził już podczas swej pierwszej uroczystej Mszy na Placu św. Piotra w niezapomnianych słowach: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. To, o co nowo wybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne, odwracając z siłą olbrzyma – siłą, którą czerpał z Boga – tendencję, która wydawała się być nieodwracalna. [po polsku] Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności. Jeszcze dosadniej: przywrócił na siłę wiary w Chrystusa, gdyż jest on Redemptor hominis, odkupicielem człowieka, co stało się tematem jego pierwszej encykliki i przewodnim wątkiem pozostałych. Karol Wojtyła zasiadł na Stolicy Piotrowej przynosząc ze sobą głęboką refleksję nad konfrontacją pomiędzy marksizmem i chrześcijaństwem, skupioną na człowieku. Jego przesłanie brzmiało: człowiek jest drogą Kościoła, a Chrystus jest drogą człowieka. Kierując się tym przesłaniem, będącym wielkim dziedzictwem Soboru Watykańskiego II i jego sternika, sługi Bożego, Papieża Pawła VI, Jan Paweł II prowadził Lud Boży do przekroczenia progu trzeciego tysiąclecia, który ze względu na Chrystusa mógł nazwać „progiem nadziei”. Tak, poprzez długą drogę przygotowania Wielkiego Jubileuszu, na nowo ukierunkował chrześcijaństwo ku przyszłości, Bożej przyszłości, wykraczającej poza historię, lecz również w niej zakorzenionej. Ten ładunek nadziei, który w pewien sposób został zawłaszczony przez marksizm oraz ideologię postępu, słusznie oddał on chrześcijaństwu. W ten sposób przywrócił nadziei jej autentyczne oblicze, aby móc przeżywać dzieję w duchu „adwentu”, osobistej i wspólnotowej egzystencji skierowanej na Chrystusa, w którym wyraża się pełnia człowieka i spełnienie jego oczekiwań sprawiedliwości i pokoju. Chciałbym na koniec podziękować Bogu za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z Papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji. Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jedno z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Eucharystii. Błogosławiony jesteś umiłowany Papieżu Janie Pawle II, ponieważ uwierzyłeś. Prosimy, byś nadal umacniał z nieba wiarę Ludu Bożego. Amen. źródło: Radio Watykańskie
TESTAMENTO DEL SANTO PADRE GIOVANNI PAOLO II Testament z dnia 6.III.1979. (i dodatki późniejsze) W Imię Trójcy Przenajświętszej. Amen. «Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz
przybędzie» (por. Mt 24, 42) – te słowa przypominają mi ostateczne
wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan zechce. Pragnę za nim podążyć i
pragnę, aby wszystko, co składa się na moje ziemskie życie, przygotowało
mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi, ale tak jak wszystko,
również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego Mistrza: totus
Tuus.W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich,
z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach
zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość.
Wszystkim dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o
modlitwę, aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i
niegodności. W czasie
rekolekcji przeczytałem raz jeszcze testament Ojca Świętego Pawła VI.
Lektura ta skłoniła mnie do napisania niniejszego testamentu. Nie pozostawiam po sobie własności, którą
należałoby zadysponować. Rzeczy codziennego użytku, którymi się
posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania. Notatki osobiste spalić.
Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał Ks. Stanisław, któremu dziękuję za
tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc. Wszystkie zaś inne
podziękowania zostawiam w sercu przed Bogiem Samym, bo trudno je tu
wyrazić. Co do pogrzebu, powtarzam te same
dyspozycje, jakie wydał Ojciec Święty Paweł VI. (dodatek na marginesie:
Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992). O miejscu niech zdecyduje
Kolegium Kardynalskie i Rodacy. «Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum
redemptio» Jan Paweł pp.
II Rzym,
6.III.1979. Po śmierci proszę o Msze Święte i modlitwy. 5.III.1990. ***
Wyrażam najgłębszą ufność, że przy całej mojej słabości Pan udzieli mi
każdej łaski potrzebnej, aby sprostać wedle Jego Woli wszelkim zadaniom,
doświadczeniom i cierpieniom, jakich zechce zażądać od swego sługi w ciągu
życia. Ufam też, że nie dopuści, abym kiedykolwiek przez jakieś swoje
postępowanie: słowa, działanie lub zaniedbanie działań, mógł
sprzeniewierzyć się moim obowiązkom na tej świętej Piotrowej Stolicy. *** 24.II. – 1.
III.1980.
Również w ciągu tych rekolekcji rozważałem prawdę o Chrystusowym
kapłaństwie w perspektywie owego Przejścia, jakim dla każdego z nas jest
chwila jego śmierci. Rozstania się z tym światem – aby narodzić się dla
innego, dla świata przyszłego, którego znakiem decydującym, wymownym jest
dla nas Zmartwychwstanie Chrystusa.
Odczytałem więc zeszłoroczny zapis mojego testamentu, dokonany również w
czasie rekolekcji – porównałem go z testamentem mojego wielkiego
Poprzednika i Ojca Pawła VI, z tym wspaniałym świadectwem o śmierci
chrześcijanina i papieża – oraz odnowiłem w sobie świadomość spraw, do
których sporządzony przeze mnie (w sposób raczej prowizoryczny) ów zapis z
6.III.1979 się odnosi.
Dzisiaj pragnę do niego dodać tylko tyle, że z możliwością śmierci każdy
zawsze musi się liczyć. I zawsze musi być przygotowany do tego, że stanie
przed Panem i Sędzią – a zarazem Odkupicielem i Ojcem. Więc i ja liczę się
z tym nieustannie, powierzając ów decydujący moment Matce Chrystusa i
Kościoła – Matce mojej nadziei.
Czasy, w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także
i nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą – stała się droga Kościoła,
zarówno Wiernych jak i Pasterzy. W niektórych krajach, (jak np. w tym, o
którym czytałem w czasie rekolekcji), Kościół znajduje się w okresie
takiego prześladowania, które w niczym nie ustępuje pierwszym stuleciom,
raczej je przewyższa co do stopnia bezwzględności i nienawiści.
Sanguis Martyrum – semen
Christianorum.
A prócz tego – tylu ludzi
ginie niewinnie, choćby i w tym kraju, w którym żyjemy...
Pragnę raz jeszcze całkowicie zdać się na Wolę Pana. On Sam zdecyduje,
kiedy i jak mam zakończyć moje ziemskie życie i pasterzowanie. W życiu i
śmierci Totus Tuus przez Niepokalaną. Przyjmując już teraz tę
śmierć, ufam, że Chrystus da mi łaskę owego ostatniego Przejścia czyli
Paschy. Ufam też, że uczyni ją pożyteczną dla tej największej sprawy,
której staram się służyć: dla zbawienia ludzi, dla ocalenia rodziny
ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów (wśród nich serce w
szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny), dla osób, które
szczególnie mi powierzył – dla sprawy Kościoła, dla chwały Boga
Samego.
Niczego więcej nie pragnę dopisać do tego, co napisałem przed rokiem –
tylko wyrazić ową gotowość i ufność zarazem, do jakiej niniejsze
rekolekcje ponownie mnie usposobiły.
Jan Paweł pp. II *** 5.III.1982.
W ciągu tegorocznych rekolekcji przeczytałem (kilkakrotnie) tekst
testamentu z 6.III.1979. Chociaż nadal uważam go za prowizoryczny (nie
ostateczny), pozostawiam go w tej formie, w jakiej istnieje. Niczego (na
razie) nie zmieniam, ani też niczego nie dodaję, gdy chodzi o dyspozycje w
nim zawarte.
Zamach na moje życie z 13.V.1981 w pewien sposób potwierdził słuszność
słów zapisanych w czasie rekolekcji z 1980 r. (24.II – 1.III).
Tym głębiej czuję, że znajduję się całkowicie w Bożych Rękach – i
pozostaję nadal do dyspozycji mojego Pana, powierzając się Mu w Jego
Niepokalanej Matce (Totus Tuus).
Jan Paweł pp. II *** 5.III.1982. Ps. W
związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu
m.inn.pogrzebu) «niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy» -
wyjaśniam, że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną
Episkopatu Polski – Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym
prośbom w miarę możności uczynili zadość. *** 1.III.1985 (w
czasie rekolekcji):
Jeszcze – co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy»: «Kolegium
Kardynalskie» nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków», może
jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
JPII Rekolekcje jubileuszowego roku 2000
(12.-18.III.)
(do testamentu) 1.
Kiedy w dniu 16.października 1978 konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła
II, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: «zadaniem
nowego papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie
Tysiąclecie». Nie wiem, czy przytaczam to zdanie dosłownie, ale taki z
pewnością był sens tego, co wówczas usłyszałem. Wypowiedział je zaś
Człowiek, który przeszedł do historii jako Prymas Tysiąclecia. Wielki
Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego heroicznego zawierzenia.
Jego zmagań i Jego zwycięstwa. «Zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to
zwycięstwo przez Maryję» - zwykł był powtarzać Prymas Tysiąclecia słowa
swego Poprzednika kard. Augusta Hlonda. W ten sposób zostałem poniekąd
przygotowany do zadania, które w dniu 16. października 1978 r. stanęło
przede mną. W chwili, kiedy piszę te słowa jubileuszowy Rok 2000
stał się już rzeczywistością, która trwa. W nocy 24 grudnia 1999 r.
została otwarta symboliczna Brama Wielkiego Jubileuszu w Bazylice św.
Piotra, z kolei u św. Jana na Lateranie, u Matki Bożej Większej
(S.Maria Maggiore) – w Nowy Rok, a w dniu 19 stycznia Brama Bazyliki św. Pawła «za
murami». To ostatnie wydarzenie ze względu na swój ekumeniczny charakter
szczególnie zapisało się w pamięci. 2.
W miarę jak Rok Jubileuszowy 2000 posuwa się naprzód, z dnia na dzień i z
miesiąca na miesiąc, zamyka się za nami dwudziesty wiek, a otwiera wiek
dwudziesty pierwszy. Z wyroków Opatrzności dane mi było żyć w tym trudnym
stuleciu, które odchodzi do przeszłości, a w roku, w którym wiek mego
życia dosięga lat osiemdziesięciu («octogesima adveniens»), należy
pytać, czy nie czas powtórzyć za biblijnym Symeonem «Nunc
dimittis»?
W dniu 13. maja 1981 r., w dniu zamachu na Papieża podczas audiencji na
placu św. Piotra, Opatrzność Boża w sposób cudowny ocaliła mnie od
śmierci. Ten, który jest jedynym Panem Życia i śmierci, sam mi do życie
przedłużył, niejako podarował na nowo. Odtąd ono jeszcze bardziej do Niego
należy. Ufam, że On Sam pozwoli mi rozpoznać, dokąd mam pełnić tę posługę,
do której mnie wezwał w dniu 16.października 1978. Proszę Go, ażeby raczył
mnie odwołać wówczas, kiedy Sam zechce. «W życiu i śmierci do Pana
należymy ... Pańscy jesteśmy» (por. Rz 14, 8). Ufam też, że dokąd dane mi
będzie spełniać Piotrową posługę w Kościele, Miłosierdzie Boże zechce
użyczać mi sił do tej posługi
nieodzownych.
3.
Jak co roku podczas rekolekcji odczytałem mój testament z dnia 6.III.1979.
Dyspozycje w nim zawarte w dalszym ciągu podtrzymuję. To, co wówczas a
także w czasie kolejnych rekolekcji zostało dopisane, stanowi
odzwierciedlenie trudnej i napiętej sytuacji ogólnej, która cechowała lata
osiemdziesiąte. Od jesieni roku 1989 sytuacja ta uległa zmianie. Ostatnie
dziesięciolecie ubiegłego stulecia wolne było od dawniejszych napięć, co
nie znaczy, że nie przyniosło z sobą nowych problemów i trudności. Niech
będą dzięki Bożej Opatrzności w sposób szczególny za to, że
okres tzw. «zimnej wojny» zakończył się bez zbrojnego konfliktu
nuklearnego, którego niebezpieczeństwo w minionym okresie wisiało nad
światem. 4.
Stojąc na progu trzeciego tysiąclecia «in medio Ecclesiae», pragnę
raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru
Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem – a w szczególności z
całym Episkopatem – czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo
jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi ten
Sobór XX wieku nas obdarował. Jako Biskup, który uczestniczył w soborowym
wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie
dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości
powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej
wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu.
«In medio Ecclesiae» ... od najmłodszych lat biskupiego powołania –
właśnie dzięki Soborowi – dane mi było doświadczyć braterskiej
wspólnoty Episkopatu. Jako kapłan Archidiecezji Krakowskiej
doświadczyłem, czym jest braterska wspólnota prezbyterium – Sobór zaś
otworzył nowy wymiar tego doświadczenia. 5.
Ileż osób winien bym tutaj wymienić? Chyba już większość z nich Pan
Bóg powołał do Siebie – Tych, którzy jeszcze znajdują się po tej stronie,
niech słowa tego testamentu przypomną, wszystkich i wszędzie, gdziekolwiek
się znajdują.
W ciągu dwudziestu z górą lat spełniania Piotrowej posługi «in medio
Ecclesiae» doznałem życzliwej i jakże owocnej współpracy wielu
Księży Kardynałów, Arcybiskupów i Biskupów, wielu kapłanów, wielu osób
zakonnych – Braci i Sióstr – wreszcie bardzo wielu osób świeckich, ze
środowiska kurialnego, ze strony wikariatu Diecezji Rzymskiej oraz spoza
tych środowisk.
Jakże nie ogarnąć wdzięczną pamięcią wszystkich na świecie Episkopatów, z
którymi spotykałem się w rytmie odwiedzin «ad limina Apostolorum»?
Jakże nie pamiętać tylu Braci chrześcijan – nie katolików? A rabina Rzymu?
i tylu innych przedstawicieli religii pozachrześcijańskich? A ilu
przedstawicieli świata kultury, nauki, polityki, środków przekazu? 6.
W miarę, jak zbliża się kres mego ziemskiego życia, wracam pamięcią do
jego początku, do moich Rodziców, Brata i Siostry (której nie znałem, bo
zmarła przed moim narodzeniem), do wadowickiej parafii, gdzie zostałem
ochrzczony, do tego miasta mojej młodości, do rówieśników, koleżanek i
kolegów ze szkoły podstawowej, z gimnazjum, z uniwersytetu, do czasów
okupacji, gdy pracowałem jako robotnik, a potem do parafii w
Niegowici, i
krakowskiej św. Floriana, do duszpasterstwa akademickiego, do środowiska
... do wielu środowisk ... w Krakowie, w Rzymie ... do osób, które Pan mi
szczególnie powierzył – wszystkim pragnę powiedzieć jedno: «Bóg Wam
zapłać»! «In manus Tuas, Domine, commendo spiritum
meum». A.D. 17.III.2000. Karol Wojtyła z Wadowic, a od 1978 roku pierwszy w historii Papież-Polak, zapamiętany jako człowiek wielkiej modlitwy i świętości. Przekonywał, że życie ludzkie jest święte od poczęcia aż do naturalnej śmierci, a swoim życiem udowodnił, że świętość jest możliwa dzięki zjednoczeniu i trwaniu w Chrystusie, naszej jedynej Drodze, Prawdzie i Życiu.
SERDUSZKA "Nie musisz nas już szukać"
We Love The Pope - TKF Jan Paweł II- Święty za życia
Habemus Papam Carol Wojtyla "John Paul II"
John Paul II - Memories
|
||