Boże Narodzenie
Benedykt XVI
Brewiarz
Centrum Kultury i Dialogu
Codzienne rozmyślania
Chrześciajańska Europa
Czytania na każdy dzień
Dekalog kierowcy
Diecezja Siedlecka
Droga Krzyżowa
Droga Krzyżowa na MP3
Dziedzictwo - Kultura religijna
- tradycja - duchowość

Eucharystia
Galeria FOTO-VIDEO
Godzinki
Gorzkie Żale
Internetowa Liturgia Godzin
Internetowy Żywy Różaniec
Jan Paweł II
Kalendarz Liturgiczny
Księga gości
Liturgia Godzin (Brewiarz)
Matka Boża
Ministranci
Msza Trydencka
Nabożeństwo majowe
Nabożeństwo czerwcowe
Nabożeństwo różańcowe
Obrońcy życia
Odpusty w Kościele
Opus Dei
Pielgrzymka Podlaska
Poradnik Opoki
Rok Liturgiczny
Rozmyślania
Sakrament Chrztu
Sakrament Bierzmowania

Sakrament Małżeństwa
Sakrament Namaszczenia Chorych
Wielki Post
I Komunia Św.

Ataki na Kościół - Wybory parlamentarne 2007

Wybory do parlamentu
21 X 2007

Twój głos też ma znaczenie


Chrześcijaninie!.
Masz obowiązek być przykładem we wszystkich dziedzinach życia, również jako obywatel, w wypełnianiu praw zwróconych ku wspólnemu dobru
. (Kuźnia 695, Św. Josemaria Eskriva)

Spełniaj wszystkie swoje obowiązki obywatelskie, nie próbując pomijać żadnego z nich i korzystaj też ze wszystkich swoich praw dla dobra społeczności, nie wyłączając nieroztropnie żadnego. Również tam winieneś dać świadectwo chrześcijańskie. (Kuźnia 697, Św. Josemaria Eskriva)

„Wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego” (Kol 3, 17).


..."prawo i obowiązek uczestniczenia w polityce dotyczy wszystkich i każdego;

formy tego udziału, płaszczyzny, na jakich on się dokonuje, zadania i odpowiedzialność mogą być bardzo różne i wzajemnie się uzupełniać.

Ani oskarżenia o karierowiczostwo, o kult władzy, o egoizm i korupcję, które nierzadko są kierowane pod adresem ludzi wchodzących w skład rządu, parlamentu, klasy panującej czy partii politycznej, ani dość rozpowszechniony pogląd, że polityka musi być terenem moralnego zagrożenia, bynajmniej nie usprawiedliwiają sceptycyzmu i nieobecności chrześcijan w sprawach publicznych"
*POSYNODALNA ADHORTACJA APOSTOLSKA OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II CHRISTIFIDELES LAICI O POWOŁANIU I MISJI ŚWIECKICH W KOŚCIELE I W ŚWIECIE DWADZIEŚCIA LAT PO SOBORZE WATYKAŃSKIM II - więcej


Niech więc wszyscy obywatele pamiętają o swoim prawie i obowiązku brania udziału w wolnych wyborach na pożytek dobra wspólnego. **
** Rozdział IV ŻYCIE WSPÓLNOTY POLITYCZNEJ, KONSTYTUCJA DUSZPASTERSKA O KOŚCIELE W ŚWIECIE WSPÓŁCZESNYM GAUDIUM ET SPES - więcej

WYBORY DO SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ I DO SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ - 21 PAŹDZIERNIK 2007 R.

W pełni odpowiadają naturze ludzkiej takie struktury prawno-polityczne, które by zawsze i coraz lepiej dawały wszystkim obywatelom bez żadnej dyskryminacji skuteczną możliwość swobodnego i czynnego udziału w uchwalaniu zarówno podstaw prawnych wspólnoty politycznej, jak i w zarządzaniu państwem, w określaniu pola działania i celów różnych instytucji oraz w wyborze władz. Niech więc wszyscy obywatele pamiętają o swoim prawie i obowiązku brania udziału w wolnych wyborach na pożytek dobra wspólnego. Kościół uznaje za godną pochwały i szacunku pracę tych, którzy dla posługi ludziom poświęcają swoje siły dobru państwa i podejmują się tego trudnego obowiązku.
KONSTYTUCJA DUSZPASTERSKA O KOŚCIELE W ŚWIECIE WSPÓŁCZESNYM GAUDIUM ET SPES - więcej


SŁOWO BISKUPÓW POLSKICH
PRZED WYBORAMI PARLAMENTARNYMI 2007 ROKU
ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA DOBRO WSPÓLNE

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie,

Zbliżające się wybory parlamentarne są okazją do przypomnienia najważniejszych zasad nauki społecznej Kościoła dotyczących życia obywatelskiego oraz skłaniają nas do refleksji nad jakością polskiej polityki i nad przyszłością naszej Ojczyzny.

Na początku chcielibyśmy przypomnieć o prawie i obowiązku moralnym uczestnictwa w wyborach.

Współodpowiedzialność za dobro wspólne, do której jesteśmy zobowiązani jako obywatele, domaga się korzystania z prawa wyborczego (por. KKK 2240).

Uczestnictwo w wyborach jest jedną z najpoważniejszych gwarancji ciągłości demokracji (KNSK 190), zapewnia bowiem możliwość rzeczywistej kontroli społecznej rządzących, a w razie potrzeby, także pokojowej wymiany grup sprawujących władzę. Wiemy, że niektórym spośród naszych Rodaków, zarówno w kraju, jak i za granicą, trudno jest to zobowiązanie wypełnić. Są zrażeni i zniechęceni stylem politycznego działania niektórych przedstawicieli elit politycznych. Niemniej jednak blisko dwadzieścia lat temu Jan Paweł II pisał: „Ani oskarżenia o karierowiczostwo, o kult władzy, egoizm i korupcję, które nierzadko są kierowane pod adresem ludzi wchodzących w skład rządu, parlamentu, klasy panującej czy partii politycznej, ani dość rozpowszechniony pogląd, że polityka musi być terenem moralnego zagrożenia, bynajmniej nie usprawiedliwiają sceptycyzmu i nieobecności chrześcijan w sprawach publicznych” (CL 42). Udział w wyborach jest jedną z ważnych form obecności obywateli w życiu publicznym, kształtowania go i brania za nie odpowiedzialności. Bierność, izolowanie się, ucieczka w prywatność sprzeciwiają się godności osoby ludzkiej, która z natury jest istotą społeczną i powinna być podmiotem, zasadą i celem wszystkich przedsięwzięć społecznych, także politycznych. Te naturalne zobowiązania ciążące na każdym człowieku, są jeszcze wzmocnione przez wymogi wiary chrześcijańskiej. Człowiek wierzący tym bardziej powinien być aktywnym społecznie i brać udział w wyborach.

Nie wystarczy jednak stwierdzić, że każdy obywatel posiada prawo i obowiązek udziału w wyborach. Trzeba ponadto właściwie zagłosować, to znaczy zgodnie ze swoimi przekonaniami moralnymi. Ludzie wierzący powinni oddać głos na te osoby, których postawa i poglądy są bliskie, a przynajmniej nie sprzeciwiają się wierze katolickiej i katolickim wartościom oraz zasadom moralnym. Jako pasterze, którym Chrystus powierzył religijną, duchową i moralną troskę o wiernych, także w społecznym wymiarze życia, nie przestaniemy przypominać o potrzebie budowania życia społecznego i politycznego na niezmiennych wartościach wypływających z prawdy o człowieku. Ojciec Święty Benedykt XVI przypomniał nam ostatnio szereg wartości nie podlegających żadnym negocjacjom. Są to: szacunek i obrona ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, rodzina oparta na trwałym małżeństwie mężczyzny i kobiety, prawo – obowiązek rodziców do wychowania dzieci oraz promocja dobra wspólnego we wszystkich jego formach (por. SC 83). W wyżej wymienionych kwestiach i w wielu innych nie może być mowy o kompromisie.

Na jakich kandydatów mamy głosować? Jan Paweł II, za którego dziękujemy Bogu w ramach kolejnego Dnia Papieskiego mówił do nas w 1995 roku: „Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia”. Jesteśmy głęboko przekonani, że ludzie prawego sumienia także dzisiaj są obecni w polskiej polityce. Wybory są sposobnością, aby powierzyć im cząstkę odpowiedzialności za dobro wspólne. Ważnymi kryteriami w dokonaniu właściwego, a tym samym odpowiedzialnego wyboru, powinny być prawość moralna kandydata do parlamentu, jego kompetencje w dziedzinie życia politycznego i obywatelskiego, zaświadczone dotychczasową działalnością publiczną, świadectwo życia w rodzinie oraz małej ojczyźnie. Liczą się także takie cechy osobowości, jak wyrazista tożsamość, szacunek dla każdego człowieka, postawa dialogu i umiejętność współpracy z innymi, zdolność roztropnego rozwiązywania konfliktów, miłość do Ojczyzny oraz traktowanie władzy jako służby. Wybór takich kandydatów daje większą szansę na integralny i solidarny rozwój naszej Ojczyzny.

Przed wyborami parlamentarnymi pragniemy jeszcze raz przypomnieć, że Kościół nie ma żadnej politycznej reprezentacji, a co za tym idzie partii politycznej, która miałaby prawo przemawiać w imieniu Kościoła lub powoływać się na jego poparcie. Zauważamy jednak, że programy niektórych ugrupowań politycznych i ich praktyka zaangażowania politycznego są bliższe chrześcijańskiej wizji człowieka i społeczeństwa, zaś programy innych partii są odległe od nauczania Kościoła lub wręcz z nim sprzeczne. Stąd odpowiedzialne oddanie głosu w wyborach wymaga rzetelnego rozeznania zarówno kandydatów, jak i programów. Rozbudzone emocje w żadnym wypadku nie są dobrym doradcą, a tym bardziej nie powinny stać się kryterium wyboru.

Apelujemy o kulturę prowadzenia kampanii wyborczej. Nie może w niej być miejsca na wzajemną agresję i narastający konflikt. Nie powinniśmy ranić podczas kampanii wspólnoty, którą nazywamy naszą Ojczyzną, gdyż zawsze potrzebuje ona solidarności opartej na prawdzie.

Apelujemy o zachowanie w kampanii wyborczej właściwego podziału ról i kompetencji zarówno duchownych, jak i świeckich. Wierni świeccy mają obowiązek angażować się w życie polityczne przez udział w wyborach i aktywność w tych partiach, które pozwalają uprawiać politykę rozumianą jako roztropna troska o dobro wspólne. Duszpasterze zaś, jako świadkowie rzeczywistości nadprzyrodzonej nie powinni angażować się w kampanii wyborczej po żadnej konkretnej stronie. Ta sama zasada odnosi się także do mediów katolickich. Zgodnie z nauczaniem Sługi Bożego Jana Pawła II, duchowni powinni unikać prezentowania własnego wyboru jako jedynego uprawnionego, winni respektować dojrzałość świeckich oraz przez formację ich sumień pomagać im taką dojrzałość osiągnąć. Zobowiązani są uczynić wszystko, co możliwe, by unikać czynienia sobie wrogów z powodu zajmowanego stanowiska politycznego, co mogłoby spowodować zmniejszenie zaufania i oddalanie się od nich wiernych powierzonych ich duszpasterskiej misji (por. Jan Paweł II, Anioł Pański, 28 lipca 1993 r.).

Wszystkich wiernych świeckich i osoby duchowne, zarówno w kraju jak i poza jego granicami, prosimy o modlitwę w intencji naszej Ojczyzny, o liczny udział obywateli w wyborach do parlamentu, od których w dużym stopniu zależy jej los w przyszłości. Matce Bożej, Królowej Polski zawierzamy, w miesiącu modlitwy różańcowej, tę ważną dla nas wszystkich sprawę.

Wszystkim wiernym udzielamy pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi polscy
zgromadzeni na 341. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 3.10.2007 r.

„Słowo”, decyzją biskupów zgromadzonych na 341. Zebraniu Plenarnym KEP, należy odczytać z ambon, w niedzielę 14 października 2007 r.


Kto z Łukowa? (zob. PKW)

Młoda Polska, 2007-10-25 07:05:38,
No i stało się. Mamy całkiem nowy parlament. Na dobre dotarła do mnie ta myśl w poniedziałek nad ranem, gdy jeden z niespełnionych parlamentarzystów, nie bacząc na porę, zadzwonił wcale nie z żalem, a z... gratulacjami.

Dziwny to Sejm będzie bez pana Romana czy barwnych charakterów i facjat posłów Samoobrony, ale, jak znam życie, nie będzie nudny.

Nic to jednak - cieszmy się odrobiną ciszy, jaka zapadła po narodowym werdykcie. Ale, wracając do tego nocnego telefonu, to wertując notatki z kampanii, boję się wpaść na chwilę w samozachwyt tego, co słusznie ostrzegał wciąż jeszcze rządzącą partię przed notorycznie popełnianymi w kampanii błędami, na co mam świadka choćby w owym OMC parlamentarzyście.

Nie pora jednak chełpić się tym, co się odkryło, a co dziś z taką pewnością siebie ogłaszają spece od tzw. marketingu politycznego i medioznawcy, którzy jeszcze tydzień temu piali zachwyty nad kampanią PiS-u i słabością konkurencji. Nie pierwszy raz sprawdza się zasada, że najniebezpieczniejsi są nie wrogowie, lecz pochlebcy. Wyraźnie zapomnieli o tym odpowiedzialni za kampanię PiS panowie Dudziński, Bielan i Brudziński, zasłuchani w chór „pochwał” speców. I żeby było jasne, kampania PO w mojej ocenie była też bardzo blada i gdyby nie wspomniane błędy sztabu konkurencji, wynik mógłby być dokładnie odwrotny. I jak znam życie, jedni stracą stanowiska lub opinię, a drudzy i tak popadną w pychę, a to oznacza tylko podobny los jak pierwszych, tyle że odwleczony w czasie.

Mam w tych wyborach swoją małą satysfakcję. Zaangażowanie młodych ludzi. Jedna z mieszkanek Garwolina w naszej radiowej sondzie wyznała, że ma 78 lat, po czym dodała, że jak sobie młodzi wygłosują, tak będą mieli. Jest Pani niezwykle mądrą kobietą, mądrzejszą od tych wszystkich speców od propagandy. Od 18 lat nie wybieramy już Sejmu i rządu na dziś czy nawet na jutro. Władza właściwie pojmowana to funkcja zmieniania rzeczywistości, a tym samym kreowania naszej przyszłości. Niestety zbyt wiele rządów w Polsce zapomniało o tym fundamentalnym zadaniu i fundowało nam sprawowanie władzy, nie rozumiejąc przy okazji, że ograniczają tym swój horyzont istnienia. Wyjątkiem wydawał się gabinet Kazimierza Marcinkiewicza, który choćby przez dbałość o swój wizerunek wydawał się pojmować swe zadanie w dłuższym niż 1 kadencja okresie.

Marcinkiewicz widocznie rozumiał, że by zapewnić sobie przetrwanie, nie wystarczą pobożne życzenia lub okopywanie się na państwowych urzędach. Do tego Polacy muszą być przekonywani od pierwszego dnia, i to nie wyłącznie zdefiniowani wyborcy, ale jak największa grupa dająca stabilne oparcie i perspektywę czasową. Tego pozytywnego skądinąd myślenia wyraźnie zabrakło jego następcy, który oparł się na zakreślonej ściśle grupie wyborców, wykluczając z niej potencjalny rezerwuar nowych zwolenników, czyli młodych ludzi, których trzeba nieustannie pozyskiwać. Vide przykład zza 2 wschodnich miedz.

Kilku dość wąsko myślących polityków z zaangażowania najmłodszych Polaków uczyniło niemalże wytłumaczenie swej porażki. To źle wróży tej formacji, moim zdaniem niezbędnej dla właściwego funkcjonowania nie tylko demokracji, ale i kontrolowania nowej ekipy, przed którą widać wiele pokus. Osobiście jestem dumny z młodych ludzi, którzy wyrwali się z marazmu generacji tysiąca złotych, co albo władzę lekceważyła - głosując nogami, albo starała się czerpać z niej wyłącznie korzyści osobiste. Polska jest dobrem wspólnym i jako takie wymaga pielęgnowania, rozwoju. Polska to wielka historia, wspaniała tradycja, ale dla jej przetrwania potrzeba pozyskiwać dla niej nowe pokolenia, które, uczone szacunku do starszych, będą przenosić to, co najlepsze w przyszłość. Historia pełna jest wielkich narodów, które albo zapomniały o swej przeszłości, albo rozkoszując się nią traciły rację bytu w przyszłości. Przetrwały wyłącznie te, które młodymi rękoma na przeszłości budują swą przyszłość. Autor: Grzegorz Skwarek, źródło: Radio Podlasia


W tych czasach ogólnego upadku obyczajów, rozwiązłości i zniechęcenia, rozpusty i anarchii wydaje się coraz bardziej aktualne moje proste i głębokie przekonanie, które przenika mnie od początku mojego kapłańskiego trudu i które chciałbym przekazać wszystkim: kryzysy tego świata spowodowane są brakiem świętych.
Przyjaciele Boga, nr 4 Św. Josemaria Eskriva

Żródła:

I. POSYNODALNA ADHORTACJA APOSTOLSKA OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II CHRISTIFIDELES LAICI O POWOŁANIU I MISJI ŚWIECKICH W KOŚCIELE I W ŚWIECIE DWADZIEŚCIA LAT PO SOBORZE WATYKAŃSKIM II - więcej

II. KONSTYTUCJA DUSZPASTERSKA O KOŚCIELE W ŚWIECIE WSPÓŁCZESNYM GAUDIUM ET SPES - więcej


PROTEST !!!
W związku z oburzającym wyrokiem Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, którym ukarano Rząd Polski za to, że córka pani Alicji Tysiąc mogła się urodzić, Komitet Społeczny Promocji Małżeństwa, Rodziny i Życia przy Radzie ds. Rodziny Episkopatu Polski - wystosował w tej spraiwe protest oraz zachęca wszystkich do wystosowania takiego samego lub podobnego protestu. www.familiae.pl

Dołącz się i wyślij protest

Łuków: Kiedy powstaną obwodnice Łukowa? W przeciwieństwie do innych miast z naszego regionu, w Łukowie nie ma żadnej prawdziwej obwodnicy. Jak na razie są tylko plany - bardzo ambitne. W będącym w tej chwili na ukończeniu Studium Uwarunkowań i Kierunków Rozwoju Łukowa, zaplanowano, że miasto będą otaczać dwie obwodnice – jedna duża i druga trochę mniejsza. więcej


Ataki na Kościół

 

"Newsweek" w awangardzie walki z Kościołem - Wśród tygodników od kilku lat szczególnie dużą rolę w walce z Kościołem zaczyna odgrywać wydawany przez niemieckiego Springera "Newsweek". Tygodnik ten zaczął wyraźnie wyprzedzać poprzedniego lidera antykatolickiej stawki - "Wprost", dziś moderującego swój ton ze względu na postawienie na PiS i nagłe udawanie prawicowości. więcej

Postkomuniści z "Polityki" w ataku na Kościół. W walce z Kościołem po 1989 r. bardzo znaczącą rolę odgrywała postkomunistyczna "Polityka", skupiająca w swej redakcji licznych dziennikarzy od dziesięcioleci zahartowanych w bojach z religią jako "opium dla ludu". By wymienić choćby nazwiska Zygmunta Kałużyńskiego, Kazimierza Koźniewskiego, Andrzeja Garlickiego czy Jerzego Waldorffa. więcej

Agresja ateistyczna
Nasz Dziennik, 2007-08-19
Kampanie antykościelne i antyreligijne "Wprost" to tylko swego rodzaju czubek góry lodowej. Od lat trwa ateizacyjna kampania nienawiści do Boga i Kościoła we wszystkich, dosłownie wszystkich popularnych tygodnikach lewicowych i liberalnych oraz w najbardziej wpływowych dziennikach. Ataki na Kościół i religię w Polsce były i są tym silniejsze, że atakujący już dawno doszli do uzasadnionego wniosku, że mogą uderzać całkowicie bezkarnie. Jak to szczerze wyraził kilka lat temu jeden z "wyzwolonych" od Kościoła artystów Piotr Naliwajka: "Podejmowanie gry z religią rzymskokatolicką nie jest ryzykowne, bo nawet jeśli się sięgnie zenitów wulgarności, brutalności, prowokacji, to człowieka nie może spotkać wielka krzywda. Najwyżej ksiądz nie da rozgrzeszenia, dziecka nie ochrzci (...) Kopanie w chrześcijaństwo jest stosunkowo przyjemnym zajęciem i mało niebezpiecznym". (por. Moje zabawki. Wywiad z Piotrem Naliwajką, "Art & Business", wrzesień 2002). więcej

Antykatoliccy oszczercy w postkomunistycznej "Trybunie"
Nasz Dziennik, 2007-08-24
"Gazeta Wyborcza" zajmuje bezapelacyjnie niedoścignione pierwsze miejsce w bilansie walki z Kościołem w mediach wśród gazet codziennych w okresie po 1989 roku. Ma jednak mocnego konkurenta w postkomunistycznej "Trybunie", która "popisała się" po 1989 r. wieloma prawdziwie obrzydliwymi atakami na Kościół i religię, w tym na największą postać Kościoła katolickiego Jana Pawła II.
więcej

Metamorfozy "Życia Warszawy" i "Życia"
Nasz Dziennik, 2007-08-24
"Życie Warszawy" przechodziło różne metamorfozy, zmieniając właścicieli i nazwy (od "Życia Warszawy" do "Życia" i znów "Życia Warszawy"). Już w latach 1992-1994 na łamach "Życia Warszawy" (pozornie wyważonego i neutralnego) można było dostrzec liczne przykłady świadomego przedstawiania Kościoła katolickiego w Polsce w świetle negatywnym, pomniejszenia jego znaczenia.
więcej

Zygzaki "Rzeczpospolitej" między prawdą a kłamstwem
Nasz Dziennik, 2007-08-24
Dość złożony jest bilans kilkunastu ostatnich lat publikacji "Rzeczpospolitej" na temat Kościoła i wiary. Obok tekstów paszkwilanckich i wyraźnie niechętnych religii ukazało się tam wiele szkiców i materiałów informacyjnych godnych refleksji i polecenia. Pomimo to i tak zdumiewa fakt, że gazeta, chcąca uchodzić za poważny dziennik informacyjny, opublikowała zadziwiająco dużo tekstów kłamliwych, a nawet dziś jeszcze z gorliwością godną lepszej sprawy publikuje teksty zajadłego odstępcy od Kościoła, byłego jezuity Stanisława Obirka, czy skrajnego hunwejbina lustracji w Kościele Tomasza P. Terlikowskiego.
więcej

Pieniądze medialnych gigantów
Nasz Dziennik, 2007-08-19
Rynek mediów ogólnopolskich ma strukturę własności wykazującą cechy oligopolu, który dąży do coraz większej koncentracji, a więc monopolu. Już dziś obserwujemy tę tendencję w sferze przekazów, gdzie dominuje nieustanna promocja ideologii liberalnej.
więcej

Antykościelne manipulacje ("Der") "Dziennika"
Nasz Dziennik, 2007-08-24
Wydawany przez niemiecki koncern Axel Springer ("Der") "Dziennik" już w swoim drugim numerze (z 19 kwietnia 2006 r.) "wyróżnił się" paszkwilanckim tekstem o Kościele katolickim w Polsce. W tytule artykułu, przygotowanego przez szefową (!) działu społecznego Katarzynę Bartman, użyto stwierdzeń, iż "Księża są zachłanni. Tak oceniają ich wierni w badaniach zleconych przez episkopat". Tak dobitny tytuł sugerowałby, że przeważająca większość polskich księży jest zachłanna. Tyle że nieco dalej w tekście można było przeczytać, iż "co piąty ksiądz w Polsce postrzegany jest jako zachłanny materialista", a co dziesiąty jako "nie myślący o wiernych, lecz kierujący się egoizmem".
więcej